Data utworzenia: 30 grudnia 2025, 12:48.
Najbliższe miesiące przyniosą naszym domowym budżetom wyraźną ulgę. Po kilku latach drożyzny, kiedy jaki klienci nie nadążaliśmy za tym, jak rosły ceny na sklepowych półkach, czeka nas spokój. Jak wynika z prognoz eksperta banku PKO BP niektóre produkty mogą nawet tanieć, wśród nich jest masło. I pomyśleć, że jeszcze przed rokiem jego ceny były tak wysokie, że rząd zdecydował się na uruchomienie interwencyjnych rezerw państwowych.
Butelka oleju po 15 zł za litr, 200-gramowa kostka masła za 10 zł? Jeszcze rok temu takie ceny nikogo nie szokowały. By je obniżyć rząd na koniec 2024 r. zdecydował nawet o interwencji na rynku i uruchomił część państwowych rezerw. Teraz masło na promocji w dyskoncie kosztuje ok. 3,50 zł za kostkę. I w najbliższych miesiącach wizyta w sklepie nie powinna już wiązać się z obawami o stan portfela.
— Rok 2026 będzie okresem dalszego schładzania cen żywności. W niektórych kategoriach możliwe są nawet spadki cen na poziomie detalicznym — mówi "Faktowi" Mariusz Dziwulski, analityk rynku rolno-spożywczego w PKO Banku Polskim, który przygotował dla nas prognozę na najbliższe miesiące. Wynika z niej, że dynamika cen żywności i napojów będzie systematycznie się obniżać. — Pod koniec drugiego kwartału realne są nawet odczyty poniżej 2 proc. rok do roku — wskazuje ekspert. Wzrost cen może odbić w drugiej połowie roku, nie ma jednak mowy o szokujących podwyżkach, z jakimi mieliśmy do czynienia w ciągu ostatnich trzech-czterech lat.
Chleb i artykuły zbożowe. Dobre zbiory zablokują podwyżki
— Wyższe i lepsze od oczekiwań globalne zbiory w sezonie 2025/26 przekładają się na spadki cen produktów zbożowych, w tym mąki, co oddziałuje hamująco na wzrost cen pieczywa — mówi "Faktowi" Mariusz Dziwulski. Jak podkreśla, na spadki cen w tej kategorii nie mamy co liczyć. Wzrost cen chleba będzie jednak wolniejszy niż w poprzednich latach. Tu podwyżek nie da się uniknąć z powodu rosnących kosztów pracy i energii.
Masło bije rekordy drożyzny. Eksperci ostrzegają przed cenami na święta
Mięso i jaja. Choroby drobiu zagrożeniem dla rynku
O cenach w sklepach mięsnych w Polsce decyduje to, co dzieje się na świecie. — Na rynku mięsa, po silnych wzrostach w 2025 r., przestrzeń do dalszych podwyżek cen w 2026 r. jest ograniczona, zwłaszcza w segmencie drobiu i wołowiny. Dodatkowo ceny wieprzowiny znalazły się pod presją ceł antydumpingowych Chin na unijny eksport oraz pojawieniem się afrykańskiego pomoru świń w Hiszpanii — wyjaśnia ekspert banku PKO BP. Przeceny na rynku zbóż wpływają na niższe ceny pasz — to dobre wieści. Zdaniem Dziwulskiego pojawia się jednak ryzyko, że ceny mogą nie być aż tak stabilne. Powodem są choroby choroby zwierząt, w tym grypa ptaków i choroba Newcastle atakująca drób. W związku z tym nie wiadomo, co będzie z cenami jaj.
Jaja są coraz droższe i zaczyna ich brakować w całej Polsce. Co się dzieje?
Tłuszcze i masło. Ekspert mówi o deflacji
— Do obniżania inflacji cen żywności przyczyniać się mogą także ceny tłuszczów. Znacznie niższe ceny masła sprawiają, że realny staje się scenariusz deflacji (spadku cen — red.)w pierwszej połowie 2026 r. Sprzyja temu wysoka podaż mleka u głównych światowych producentów, w tym w UE, niski kurs dolara oraz efekt bazy po rekordowych cenach z przełomu 2024 i 2025 r. — wskazuje ekspert. Dodatkowo wysoka podaż rzepaku powoduje spadek cen olejów.
Owoce i warzywa. Ziemniaki już kosztują mniej niż złotówkę
Spadków w ujęciu rocznym można oczekiwać także w zakresie cen owoców i warzyw. — Efekt ten może być szczególnie widoczny w pierwszej połowie roku i będzie wynikał z wyższej podaży w Polsce oraz w Unii Europejskiej — mówi Mariusz Dziwulski. Na spadki cen koszyka warzyw oddziaływać będą m.in. wyraźnie niższe ceny ziemniaków — ich zbiory w Polsce w 2025 r. były, według danych GUS, wyższe o prawie jedną piątą rok ro roku. W sieciach handlowych za kilogram płaci się obecnie mniej niż złotówkę za kilogram.
Małopolski rolnik o dramatycznie niskich cenach ziemniaków. "Sprzedawać? Po co!"
/2
- / 123RF
Ceny masła przekraczały 10 zł za kostkę – w czasie największej drożyzny. Polacy kupowali je na promocjach i mrozili.
/2
Burski Krzysztof / newspix.pl
By złagodzić wzrost cent rząd premiera Donalda Tuska zdecydował się pod koniec 2024 r. na uruchomienie rządowych rezerw. Tony masła trafiły na rynek, co miało obniżyć ceny.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Newsletter
Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

2 tygodni temu
25






English (US) ·
Polish (PL) ·