Dziwny wpis Kurskiego wywołał burzę w PiS. "Liczę, że skasujesz ten wpis"

1 miesiąc temu 12

Wieczorny poniedziałkowy wpis Jacka Kurskiego uderzający w byłego premiera Mateusza Morawieckiego spotkał się ze sporą krytyką ze strony partyjnych koleżanek i kolegów byłego prezesa TVP. "Po twojej kompromitacji w wyborach do Parlamentu Europejskiego jesteś ostatnią osobą w zakresie doradzania, jak je wygrać" - komentował europoseł PiS Piotr Müller.

Jacek Kurski Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Jacek Kurski o Mateuszu Morawieckim. "Granice politycznej śmieszności"

W poniedziałek wieczorem były prezes TVP, były poseł PiS Jacek Kurski opublikował na portalu X cztery obszerne wpisy, w których odnosił się do działań byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Kurski krytykował byłego szefa rządu m.in. za wywiad, którego udzielił portalowi Gazeta.pl. Twierdził też, że bez zgody władz PiS Morawiecki dokonywał "ustępstw w zakresie zaostrzania polityki klimatycznej czy powiązania wypłat dla Polski z ideologicznymi warunkami". Były prezes TVP wytknął też Morawieckiemu m.in., że "demonstracyjnie odmówił stawiennictwa na bardzo ważnym posiedzeniu władz PiS". Według Kurskiego Morawiecki "ewidentnie realizuje jakiś plan". "Zachowuje się przy tym tak, jakby się czegoś strasznie bał. A strach jest złym doradcą" - dodał. "Deklaracje byłego premiera dalece wykraczają poza mandat naszego środowiska, a chwilami przekraczają granice politycznej śmieszności" - ocenił były prezes TVP.

"Działa w warunkach osobistego strachu"

Według Jacka Kurskiego "toczy się gra wokół Prawa i Sprawiedliwości obliczona na jego złamanie albo rozbicie, wspierana przez sekundantów z Koalicji 13 grudnia". "W tej inspirowanej przez reżim grze używane będą wszelkie możliwe haki i szantaże. (...) Irracjonalne, nielojalne wobec prezesa Jarosława Kaczyńskiego zachowania Mateusza Morawieckiego, przybierane przezeń ostatnio miny i pozy, wydawane sprzeczne komunikaty świadczą o tym, że człowiek ten musiał znaleźć się pod wielkim naciskiem i działa w warunkach osobistego strachu" - napisał Kurski. "Były premier powinien być otoczony przez naszą partię ochroną. Jeśli jest on czymś szantażowany, jeśli kuszony jest kooptacją do władzy i osobistymi gwarancjami w zamian za rozbicie albo osłabienie prawicy (...), to jego obowiązkiem jest stanięcie w prawdzie i powiedzenie tego albo publicznie, albo swojemu politycznemu zwierzchnikowi" - dodał. 

Zobacz wideo Gdyby wybuchła wojna, to się z Tuskiem pogodzimy

"PiS daje Kurskiemu przestrzeń do grillowania"

Do wpisu Jacka Kurskiego odnieśli się na portalu X dziennikarze i publicyści. 

"W PiS są głosy, że Kurski odpowiedzialny przez lata za machinę nienawiści w TVP - na zlecenie partii - dziś nie opublikowałby wpisu uderzającego w Mateusza Morawieckiego bez zgody Nowogrodzkiej. Był kij, będzie więc pewnie marchewka pod adresem Morawieckiego. Jednak wiele to mówi o partii, że PiS daje Kurskiemu przestrzeń do grillowania byłego 'złotego dziecka PiS'. Zaraz się okaże, że 'für Deutschland' to jednak mówił Morawiecki" - skomentował dziennikarz Patryk Michalski.

"Po wojnie Maślarzy z Harcerzami mamy nową odsłonę konflktu w PiS, Jacek Kurski kontra - sądząc po wpisach na X - jakieś pół rządu Morawieckiego. W okresie przedświątecznym PiS wszedł wobec strony rządowej w rolę Mikołaja z workiem politycznych prezentów" - stwierdził publicysta Jakub Majmurek.

"Kierownictwo PiS - z Jarosławem Kaczyńskim na czele - akceptowało każde działanie premiera Mateusza Morawieckiego na arenie międzynarodowej. Gdyby było inaczej (a nie było), źle by to świadczyło nie o ówczesnym premierze, ale o prezesie partii" - zaznaczał Michał Wróblewski z Wp.pl.

Komentarze w PiS. "Strasznie długie, po co to?"

W samym Prawie i Sprawiedliwości nie zabrakło krytycznych głosów wobec pisemnej wypowiedzi Jacka Kurskiego. 

"Jacku, po pierwsze, błagam, po Twojej kompromitacji w wyborach do PE jesteś ostatnią osobą w zakresie doradzania, jak je wygrać. Wyborcy podsumowali to doskonale" - napisał z kolei europoseł PiS, były rzecznik rządu Piotr Müller. "Po drugie, wiem, że nie byłeś w rządzie, ale ja akurat miałem okazję być blisko procesu podejmowania decyzji - w tym również w sprawach europejskich. I zapewniam Ciebie, że nic nie działo się bez odpowiednich uzgodnień (o których nie masz pojęcia) i bez wiedzy Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego, więc nie atakuj szefa naszego obozu! Liczę, że po chwili refleksji skasujesz ten wpis" - dodał.

"Taka refleksja: nie zamieściłeś wczoraj ani dziś, Jacku, ani jednego wpisu w obronie atakowanego prof. Sławomira Cenckiewicza. Stworzyłeś za to esej na cztery długie wpisy, łącznie kilka tysięcy znaków - przeciwko Mateuszowi Morawieckiemu. Po co?" - napisał poseł PiS Paweł Jabłoński. 

"Jacku, poza tym, że strasznie długie, po co to?" - dziwiła się posłanka PiS, była rzeczniczka tej partii Anita Czerwińska.

"Dzwonię do Jacka Kurskiego, naszego doradcy w grupie Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, mamy posiedzenie w Strasburgu, mnóstwo spraw, nie ma kontaktu, nie wiecie, co teraz robi?" - komentował europoseł PiS Waldemar Buda.

"Jacku, wykorzystaj swój talent do obrony prof. Cenckiewicza, do wypunktowania, jak zrujnowali służbę zdrowia albo jak zamiast CPK zrobili 'port' rodem z filmów Barei. Na wewnętrzne uszczypliwości go szkoda, szczególnie że sto lajków w trzy godziny to ich najlepsza recenzja..." - napisał poseł PiS Janusz Cieszyński. 

Czytaj również: Kaczyński o sporach w PiS: Nie można dziś dzielić skóry na niedźwiedziu Źródło: X.com

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło