Dywersja na torach. Szef PKP PLK przekazał nowe informacje. "Kilka incydentów"

2 miesięcy temu 23

Szef PKP PLK przekazał nowe informacje na temat incydentów na linii kolejowej między Warszawą a Lublinem. Jak podkreślił, w niedzielę było ich "kilka". Co jeszcze wiadomo?

Tory kolejowe / zdjęcie ilustracyjne Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl/ zdjęcie ilustracyjne

Szef PKP PLK przekazał nowe informacje. "Kilka incydentów" 

Prezes PKP PLK przekazał, że w niedzielę odnotowano "kilka incydentów" na linii kolejowej między Warszawą a Lublinem. - Współpracujemy ze służbami w celu ustalenia osób, które spowodowały te uszkodzenia - powiedział Piotr Wyborski. - Jesteśmy w stałym kontakcie z przewoźnikami oraz innym personelem, który przebywa na terenie kolejowym. Wczoraj wieczorem przygotowaliśmy dodatkowy komunikat, poprzez który chcemy zwiększyć czujność i komunikację z osobami, które są pracownikami kolejowymi i które mogą szybciej zauważyć zjawiska niestandardowe - zaznaczył. Dodał, że w reakcji na niedzielne zdarzenia zadziałały procedury spółki. - Była łączność pomiędzy dyżurnym ruchu, maszynistą, nikt nie został poszkodowany - podkreślił.

Incydent na trasie Warszawa-Lublin. "Potwierdziły się najgorsze przypuszczenia"

Do zdarzenia doszło w niedzielny poranek (16 listopada). W rejonie miejscowości Życzyn (województwo mazowieckie) maszynista zauważył uszkodzenie fragmentu torowiska. "Niestety potwierdziły się najgorsze przypuszczenia. Na trasie Warszawa-Lublin (wieś Mika) doszło do aktu dywersji. Eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy" - przekazał Donald Tusk. "Wysadzenie toru kolejowego na trasie Warszawa-Lublin to bezprecedensowy akt dywersji wymierzony w bezpieczeństwo państwa polskiego i jego obywateli. Trwa śledztwo. Tak jak w poprzednich tego typu przypadkach, dopadniemy sprawców, niezależnie od tego, kto jest ich mocodawcą" - dodał premier.

Zobacz wideo Tusk ostro do Ziobry: Nie chce pan przejść do historii jako fujara czy miękiszon

Pilna konferencja służb. "Dwa akty dywersji"

W poniedziałek po południu odbyła się pilna konferencja w tej sprawie. - W ten weekend mieliśmy do czynienia z dwoma aktami dywersji - poinformował Marcin Kierwiński. Jak dodał szef MSWiA, jeden z nich został potwierdzony. W przypadku drugiego incydentu "trwają ustalenia służb". Minister zaznaczył jednak, że i tutaj "akt dywersji" jest "bardzo prawdopodobny".

Co to jest akt dywersji?

Akty dywersji to działania sabotażowe lub propagandowe, które mają na celu zakłócenia życia politycznego i gospodarczego danego państwa. W ramach dywersji mogą być m.in. uszkadzane lub niszczone kluczowe obiekty infrastruktury, wywoływanie pożarów czy niszczenie systemów łączności. Takie działania lub podejrzenia należy zgłaszać policji (112, 997), straży pożarnej (998), Wojewódzkiemu Centrum Zarządzania Kryzysowego (987) lub ABW. "Pamiętaj, że zawiadomienie Policji czy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego niczym Ci nie grozi. Twoje zgłoszenie zweryfikują służby i podejmą odpowiednie działania. Jeśli podejrzewasz, że ktoś planuje przestępstwo, od razu zawiadom służby pod numerem alarmowym 112. Możesz zapobiec tragedii" - czytamy na stronie rządowej.

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło