Dywersja na torach. RMF FM: Służby mają ważny trop

2 miesięcy temu 30

W weekend na torze w okolicach Życzyna w powiecie garwolińskim zdetonowany został ładunek wybuchowy. Pociągi zmuszone były jechać drugim torem, wprowadzony był ruch wahadłowy. Drugi przypadek dywersji, o którym mówią polskie władze, ma dużą dozę prawdopodobieństwa, a chodzi o uszkodzenie trakcji energetycznej na długości około 60 metrów oraz zainstalowanie na torach metalowej obejmy w okolicy Puław. Obręcz została rozerwana przez przejeżdżający pociąg. Z kolei uszkodzona trakcja uderzyła w pociąg, w którym jechało niemal pół tysiąca pasażerów.

Jak pisaliśmy, na torach znaleziono rozładowany telefon. Reporter RMF FM Krzysztof Zasada przekazał nieoficjalnie we wtorek (18 listopada), że służby już wiedzą, kto kupił karty SIM do telefonów, które miały służyć do zdalnego zdetonowania ładunków. Jeden z nich, z niewyjaśnionych jak dotąd przyczyn, nie eksplodował. Karty, należące do polskiego operatora, miały być zarejestrowane na zagraniczne paszporty. Nie wiadomo jednak, czy właściciel paszportu jest w rzeczywistości poszukiwanym sabotażystą.

Źródła: IAR, RMF FM, Gazeta.pl

Artykuł aktualizowany

Przeczytaj źródło