Dwa pomysły ministry zdrowia na krótsze kolejki. Mówi też, co z porodówkami i składką zdrowotną

14 godziny temu 4
  • Zdaniem szefowej resortu zdrowia e-rejestracja i postawienie nacisku na wizyty pierwszorazowe spowodują, że kolejki do specjalistów powinny się systematycznie zmniejszać
  • - Dzisiaj mamy około 30 proc. podmiotów uczestniczących w e-rejestracji. Od 1 lipca już ta liczba będzie w 100 proc. Od 1 lipca kolejne osiem specjalizacji będzie wprowadzone do e-rejestracji - dodała
  • Według zapowiedzi Jolanty Sobierańskiej-Grendy trwają szerokie konsultacje programu TOP Mama
  • - Jeszcze raz chciałam podkreślić, że kobiety będą rodziły na porodówkach - zapewniła na antenie RMF FM szefowa MZ

Kolejne badania do e-rejestracji i problemy z budżetem

Pytania o kolejki do lekarzy specjalistów padły na antenie RM FM. Szefowa MZ powołała się na ostatni raport, który mówi o średniej wynoszącej 4 miesiące oczekiwania. Zdaniem ministry e-rejestracja i postawienie nacisku na wizyty pierwszorazowe spowodują, że kolejki powinny się systematycznie zmniejszyć.

- Dzisiaj mamy około 30 proc. podmiotów uczestniczących w e-rejestracji. Od 1 lipca już ta liczba będzie w 100 proc. Od 1 lipca kolejne osiem specjalizacji będzie wprowadzone do e-rejestracji i między innymi będzie to mukowiscydoza, będą to choroby płuc, gruźlica, również choroby zakaźne, neonatologia - wyliczyła na antenie RMF FM rozmówczyni. - Rozwiązania te, które są wdrażane, sprawdziły się w podmiotach. To też musiał być test na to, żeby zobaczyć, jak to zafunkcjonuje. Jednocześnie nie pozbawiamy pacjentów możliwości rejestrowania się w sposób tradycyjny - zapewniła ministra zdrowia.

Poruszono także temat dotyczący finansów i budżetu. Sobierańska-Grenda wyjaśniła, że rozmowy z Ministerstwem Finansów i propozycje z różnych stron politycznych rozwiązań dotyczących finansowania, to dla niej "przede wszystkim świadomość, która wreszcie zafunkcjonowała, że składki zdrowotnej nam nie wystarcza na utrzymanie w tym zakresie Narodowego Funduszu Zdrowia". 

Wprost powiedziała, że pieniędzy może zabraknąć. - W tym roku mamy już o 26 miliardów zwiększony budżet przeznaczony na zdrowie. Oczywiście komunikujemy, że według szacunków zabraknie jeszcze około 23 miliardów. Tutaj rozmowy z Ministerstwem Finansów są prowadzone na bieżąco. W zeszłym roku też startowaliśmy z budżetem zwiększonym o 18 miliardów złotych, a skończyliśmy z budżetem, który był zasilony ze środków zewnętrznych w wysokości 35 miliardów złotych, więc ta sytuacja na bieżąco na pewno jest regulowana - podsumowała.

Zdaniem rozmówczyni raczej nie będzie zmian w składce zdrowotnej.

Co dalej z porodówkami? Problemy także w pediatrii

W rozmowie w RMF FM ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda była pytana o to, gdzie i kiedy kolejne porodówki będą zamknięte.

- Decyzje dotyczące porodówek nie zapadają w Ministerstwie Zdrowia, jeżeli chodzi o ich zamknięcie. Takie decyzje podejmują organy właścicielskie. Oczywiście obserwujemy przede wszystkim demografię, obserwujemy to, co się dzieje w kraju i dlatego ten model, który proponujemy w tej chwili, jest szansą na to, żeby kobiety bezpiecznie rodziły w tych miejscach, gdzie porodówki są likwidowane. [...] Rozmawiamy z organami założycielskimi i myślę, że tutaj te decyzje oczywiście będą zapadały w poszczególnych regionach. Natomiast my do tego się przygotowujemy i stąd ta opieka dla kobiet. Jeszcze raz chciałam podkreślić, że kobiety będą rodziły na porodówkach - podkreśliła szefowa MZ.

W tym kontekście pojawiła się także kwestia zapowiadanego wcześniej programu, który miał być już uruchomiony, TOP Mama (Terenowe Oddziały Położnicze Mama), ale został przesunięty. - Są szerokie konsultacje tego programu i myślę, że szczególnie chcemy podejść do tego programu z troską. Stąd też może nie tempo, ale jakość tego, co chcemy zaproponować rodzącym kobietom - zapewniła ministra.

Z uwagi na problemy z porodówkami, prawdopodobnie w najbliższym czasie będą zamykane również oddziały neonatologiczne i pediatryczne. Jak podkreśliła, "nie uciekamy od problemów, w związku z tym rozmawiamy również ze środowiskami pediatrów. Natomiast opieka pediatryczna jest bardzo ważna, blisko zamieszkania, więc myślę, że na pewno taką będziemy zapewniać".

Psychiatrów nie brakuje? "Trafiają do sektora prywatnego"

Padło również pytanie o psychiatrię dziecięcą, co jest nieustającym i powracającym problemem. Sobierańska-Grenda nawiązała do naszej prezydencji, która pokazała, że to problem nie tylko Polski, ale całej UE.

- Nasze intensywne prace z panią konsultant w dziedzinie psychiatrii dziecięcej, rozmowy ze środowiskami dają takie, myślę, dobre dla nas  wzorce i tutaj ta opieka na pewno jest dla nas bardzo ważna. Myślę, że też dużo musimy popracować, jeżeli chodzi o opiekę środowiskową w tym zakresie - powiedziała ministra.

I dodała: z szacunków ministerstwa wynika, że psychiatrów mamy odpowiednią ilość w kraju, natomiast większość z nich pracuje w sektorze prywatnym. […] Myślę, że dzisiaj nam chętnych nie brakuje, natomiast ci, którzy kończą rezydenturę, jednak trafiają do sektora prywatnego.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Dowiedz się więcej na temat:

Przeczytaj źródło