Drakońska kara za to, co się stało na Bernabeu. Nie mieli litości

2 tygodni temu 14

Brazylijczyk Marcao był antybohaterem grudniowego meczu Sevilli z Realem Madryt. W 68. minucie otrzymał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę, ale na tym się nie skończyło. 29-latek wdał się jeszcze w burzliwą dyskusję z sędzią spotkania. To wszystko sprawiło, że nie zobaczymy go na boisku przez naprawdę długi czas.

SOCCER-SPAIN-RMA-SEV/ Fot. REUTERS/Juan Barbosa

Sevilla nie jest w tym sezonie w wybitnej formie, ale 20 grudnia potrafiła postawić się Realowi Madryt. Faworyci co prawda triumfowali 2:0, ale duża była w tym zasługa Thibaut Courtois, który wielokrotnie ratował swój zespół przed utratą bramki. Zespół Matiasa Almeydy mógł być też zawiedziony postawą środkowego obrońcy Marcao, który w drugiej połowie opuścił przedwcześnie boisko.

Zobacz wideo Oto cała prawda o talencie Lewandowskiego. "Ktoś, kto to mówił, po prostu kłamie"

Wiadomo, co dalej z piłkarzem Sevilli. Tyle będzie pauzował

Brazylijczyk otrzymał pierwszą żółtą kartkę w 37. minucie, a drugą w 68. minucie. Zamiast jednak opuścić normalnie boisko, miał spore pretensje do sędziego spotkania Alejandro Muniza. Piłkarz Sevilli krzyczał, agresywnie gestykulował i według wielu przekroczył pewne granice w komunikacji z arbitrem. Jak informuje dziennikarz Isaac Fouto z "COPE" - ligowe władze też doszły do takiego wniosku.

ZOBACZ TEŻ: Marco van Basten wskazał najlepszego piłkarza świata. Nie każdy się zgodzi

Brazylijczyk otrzymał bowiem surową karę i będzie pauzował przez sześć następnych meczów (tylko jeden za czerwoną kartkę, jeden za niesportowe zachowanie i aż cztery za zniewagę sędziego). Dla Sevilli taka decyzja La Ligi to oczywiście spory problem. Marcao był podstawowym zawodnikiem drużyny Matiasa Almeydy. Zdarzało się nawet, że wychodził na boisko z opaską kapitańską. Kolejne spotkanie rozegra tymczasem najwcześniej w połowie lutego.

Sevilla do gry w La Lidze wróci 4 stycznia (domowy mecz z Levante), podobnie jak Real Madryt, którego czeka wtedy starcie na własnym boisku z Betisem.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło