Dożywocie. Takiego wyroku domaga się prokuratura wobec 35-latka, który miał więzić panią Małgorzatę

9 godziny temu 1

Data utworzenia: 21 stycznia 2026, 14:02.

Pani Małgorzata przez cztery lata była więziona w przydomowej komórce w Gaikach na Dolnym Śląsku, gdzie doświadczała okrutnych rzeczy. Osobą, która miała odpowiadać za tę sytuację, jest Mateusz J., który zasiadł na ławie oskarżonych. Z uwagi na dobro pokrzywdzonej proces toczył się, za zamkniętymi drzwiami. W środę 21 stycznia sąd w Legnicy zamknął przewód sądowy i strony wygłosiły mowy końcowe. Prokurator domaga się dla 35-latka kary dożywotniego pozbawienia wolności. Z kolei jego obrońca chce uniewinnienia klienta. Ogłoszenie wyroku 3 lutego.

Mateuszowi J. grozi kara dożywotniego więzienia. Foto: MyGlogow.pl, Piotr Wierzbicki / newspix.pl

Historia pani Małgorzaty, która przez cztery lata była więziona w przydomowej komórce, jest wstrząsająca. W 2020 r. kobieta poznała na jednym z portali randkowych 35-letniego Mateusza J. Nie przypuszczała wówczas, że ta znajomość może zmienić jej życie w piekło. Kobieta miała zostać uwięziona przez tego mężczyznę w komórce, gdzie nie dochodziło światło dzienne. Nikt nie wiedział, że za jej murami każdego dnia rozgrywał się dramat bestialsko dręczonej kobiety.

Sprawa wyszła na jaw w sierpniu 2024 r., gdy kobieta trafiła do szpitala w Głogowie z wybitym barkiem. Przerażona wizją powrotu do miejsca uwięzienia, zdecydowała się opowiedzieć medykom, o swojej gehennie. Ci natychmiast powiadomili policję. Czynności na miejscu w Gaikach trwały przez wiele godzin. Zatrzymany mężczyzna trafił przed oblicze prokuratora, gdzie usłyszał zarzut fizycznego i psychicznego znęcania się ze szczególnym udręczeniem. Decyzją głogowskiego sądu został tymczasowo aresztowany.

Piekło więzionej kobiety w komórce. Sąd zakończył proces i strony wygłosiły mowy końcowe

21 stycznia o 9.30, zakuty w kajdanki Mateusz J. w asyście policjantów został doprowadzony do sali rozpraw. Na widok aparatu fotograficznego odwrócił głowę w drugą stronę, nie okazując żadnych emocji. W sądzie był również obecny reporter "Faktu". Z uwagi na to, że proces toczył się z wyłączeniem jawności, strony wygłosiły mowy końcowe pod nieobecność mediów.

— Zawnioskowaliśmy o wymierzenie kary dożywotniego pozbawienia wolności — informował prokurator Artur Socha, po wyjściu z sali rozpraw. — Zakaz kontaktowania się i zbliżania do ofiary przez 15 lat. Zadośćuczynienie dla pokrzywdzonej w kwocie 400 tys. zł i nawiązkę 50 tys. zł. Ponadto takie orzeczenie środka zabezpieczającego w postaci terapii w ramach izolacji penitencjarnej — dodał pan prokurator. Obrońca oskarżonego domaga się uniewinnienia.

Sąd odroczył publikację wyroku do 3 lutego.

Więcej o sprawie:

Więził kobietę przez 4 lata w ciemnej komórce. Słowa prokuratora wywołały poruszenie na sali

Miał uwięzić kobietę w przydomowej komórce i zgotować jej piekło. Oburzające, jak zachowywał się w sądzie

/4

MyGlogow.pl, Piotr Wierzbicki / newspix.pl

Mateusz J. podczas doprowadzenia na salę rozpraw.

/4

Piotr Wierzbicki / newspix.pl

Mateusz J. w asyście policji.

/4

MyGlogow.pl / -

Więziona przez cztery lata pani Małgorzata, odzyskała wolność po wyjawieniu swojej sytuacji medykom.

/4

MyGlogow.pl / -

Oskarżony podczas doprowadzenia do prokuratury na jedno z przesłuchań.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło