Dopiero co grali w finale europejskiego pucharu. Idą na dno, co za upadek

3 tygodni temu 17

W 2023 i 2024 r. AC Fiorentina grała w finale Ligi Konferencji Europy. W poprzedniej edycji wystąpiła zaś w półfinale tych rozgrywek. Do niedawna uchodziła więc, za czołową drużynę Europy. Dziś jednak trudno nazwać tym mianem ekipę, która przez pół roku w rozgrywkach Serie A zdobyła raptem... sześć punktów. Klub z Florencji notuje najgorszy sezon od lat i nieuchronnie pędzi w stronę spadku.

SOCCER-ITALY-FIO-JUV/ Fot. REUTERS/Daniele Mascolo

7., 8., 8., 6. - oto miejsca AC Fiorentiny w ostatnich czterech sezonach Serie A. Zespół z Florencji jeszcze niedawno wydawał się bardzo przewidywalny. Ustabilizował swoją pozycję na krajowym podwórku w górnej części tabeli, dzięki czemu co roku zapewniał sobie udział w europejskich pucharach. W ostatnich trzech sezonach występował na poziomie Ligi Konferencji i to z wymiernymi sukcesami. Ba, niewiele brakowało, a sięgnąłby w nich po główne trofeum. W 2023 r. przegrał finał z West Hamem 1:2, a rok później z Olympiakosem Pireus 0:1. Ostatnio odpadł już w półfinale po rywalizacji z Realem Betis. Nic więc nie zapowiadało katastrofy, jaka nadeszła tej jesieni...

Zobacz wideo Kosecki nie certoli się w sprawie Legii: Klub się totalnie skompromitował

Mają siódmą najcenniejszą kadrę w Serie A. Jeszcze nie wygrali meczu. Dramat trwa!

Na ten moment po 15 kolejkach Serie A Fiorentina zajmuje ostatnie, 20. miejsce w tabeli. Od końcówki sierpnia aż do teraz nie wygrała ani jednego meczu w lidze. Zdobyła raptem... 6 punktów za 6 remisów. Oprócz tego zanotowała aż 9 porażek. Do bezpiecznej 17. pozycji traci już 8 punktów i jak na razie wszystko wskazuje na to, że po raz pierwszy od sezonu 2003/04 Fiorentina znajdzie się w Serie B. Jak do tego doszło? 

Nad tym głowią się eksperci w całych Włoszech i nie tylko. Przed sezonem nic nie zwiastowało aż takiej zapaści. Fiorentina ani nie popadła w problemy finansowe, ani masowo nie wyprzedała swoich najlepszych piłkarzy. Według portalu Transfermarkt.de jej kadra jest siódma w całej lidze włoskiej pod względem wartości wszystkich piłkarzy. Są w niej m.in. takie gwiazdy jak David de Gea, Moise Kean, czy Dodo. Latem zaś dołączyli do niej Robin Gosens, Albert Gudmundsson czy słynny napastnik Edin Dżeko. Problem może więc tkwić w sztabie szkoleniowym...

Trzech trenerów w pół roku. Kompletny chaos na ławce Fiorentiny

Ten trop wydaje się całkiem słuszny. Tuż po zakończeniu poprzedniego sezonu z klubem pożegnał się jego dotychczasowy trener, Raffaele Palladino (aktualny szkoleniowiec Atalanty - red.). 41-latek miał popaść w konflikt z dyrektorem sportowym Danielem Pradem. Jego miejsce zajął więc Stefano Pioli. Były trener Al-Nassr, który w przeszłości zdobywał mistrzostwo Włoch z AC Milanem, wydawał się nawet wzmocnieniem. Tak jednak nie było. Pod wodzą Piolego Fiorentina zremisowała cztery mecze w Serie A, a sześć przegrała. Lepiej radziła sobie w Lidze Konferencji (dwa zwycięstwa w eliminacjach i dwa w fazie ligowej - red.). To jednak nie uchroniło szkoleniowca przed zwolnieniem.

Pioli pożegnał się ze stanowiskiem 4 listopada po porażce 0:1 z Lecce. Jednocześnie pracę stracił również dyrektor sportowy - Daniele Prade. Kandydatem na następcę Piolego był Roberto D'Aversa, ale mieli się na to nie zgodzić... piłkarze. Nowym szkoleniowcem został zatem Paolo Vanoli, a dyrektorem - Roberto Goretti. Na razie nie przyniosło to zawrotnych efektów.

Za kadencji Vanolego Fiorentina odniosła jedno zwycięstwo (z Dynamem Kijów w LKE), zaliczyła dwa remisy i pięć porażek. W Lidze Konferencji zapewniła sobie nawet awans do 1/16 finału, zajmując 15. miejsce w tabeli fazy ligowej. Problemem pozostaje jednak liga. Jeśli w niej nic się nie zmieni, to ekipę z Florencji czeka spadek. Po raz ostatni taka sytuacja miała miejsce w sezonie 2001/2002, gdy zajęła 17. miejsce. Wówczas klub zmagał się jednak z problemami finansowymi i ze względów licencyjnych w kolejnym zagrał nie w Serie B, a w Serie C. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło