- Badania eksperymentalne wskazują, że niektóre dodatki do żywności mogą zaburzać mikrobiotę i osłabiać barierę jelit
- Dotyczy to m.in. barwników (E102, E110, E129), emulgatorów (E433, E466) oraz słodzików (E951, E954, E955)
- Naukowcy podkreślają jednak, że największym problemem jest regularne spożywanie żywności wysokoprzetworzonej
Barwniki spożywcze a mikrobiota jelit
Wpływ syntetycznych barwników na jelita opisuje szczegółowo przegląd badań opublikowany na łamach „The FASEB Journal” przez naukowców z Kanady. Autorzy analizują wyniki badań, w których oceniano działanie barwników azowych (największa grupa syntetycznych barwników organicznych) oraz dwutlenku tytanu (obecnie już zakazanego w UE) na przewód pokarmowy.
W badaniach barwniki używane często w napojach słodzonych oraz słodyczach, takie jak tartrazyna (E102), żółcień pomarańczowa (E110) czy czerwień allura (E129), wpływały na skład bakterii jelitowych i osłabiały barierę jelitową. Towarzyszyło temu nasilenie procesów zapalnych w jelitach. Autorzy zwracają uwagę, że zmiany w mikrobiocie mogą nie tylko towarzyszyć zapaleniu, ale także je podtrzymywać.
Podobne obserwacje dotyczyły dwutlenku tytanu (E171), który w badaniach laboratoryjnych zwiększał przepuszczalność jelit i wpływał na odpowiedź immunologiczną w obrębie przewodu pokarmowego.
Emulgatory a funkcja bariery jelitowej
W innej publikacji, krytycznym przeglądzie literatury przygotowanym przez zespół badaczy z Politechniki Federalnej w Zurychu (ETH Zurich), autorzy skupiają się m.in. na emulgatorach i ich potencjalnym wpływie na mikrobiotę jelitową.
Zwracają uwagę, że są to substancje powszechnie wykorzystywane w przemyśle spożywczym do poprawy struktury i stabilności produktów, jednak ich oddziaływanie na jelita nie zostało dotąd w pełni poznane.
Jak opisują autorzy, w części badań eksperymentalnych emulgatory takie jak stosowany w lodach i wypiekach polisorbat 80 (E433) oraz karboksymetyloceluloza (E466) używana np. w pieczywie, sosach i słodkich masach, były związane ze zmniejszeniem warstwy śluzu chroniącej nabłonek jelit w modelach zwierzęcych. Zjawisku towarzyszyło zwiększenie kontaktu bakterii jelitowych z komórkami nabłonka oraz nasilenie markerów przewlekłego, niskiego stanu zapalnego.
Badacze podkreślają, że dostępne dane dotyczą ograniczonej liczby substancji, a dla wielu emulgatorów dopuszczonych do stosowania w żywności brakuje badań oceniających ich wpływ na mikrobiotę i funkcję bariery jelitowej. W ich ocenie stanowi to istotną lukę w systemie oceny bezpieczeństwa dodatków do żywności.
Sztuczne słodziki nie są obojętne dla jelit
Jeszcze innym dodatkom do żywności przyjrzeli się naukowcy z Włoch. Ich przegląd opublikowany w ub.r. w czasopiśmie „Nutrients”, dotyczy żywności wysokoprzetworzonej i dodatków stosowanych jako zamienniki cukru. Autorzy analizują badania nad sztucznymi słodzikami, takimi jak aspartam (E951), sacharyna (E954) i sukraloza (E955).
W badaniach na zwierzętach substancje te prowadziły do zmian w składzie mikrobioty jelitowej oraz obniżenia produkcji krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, które odgrywają ważną rolę w utrzymaniu zdrowia jelit. Część badań wiązała ich stosowanie z pogorszeniem tolerancji glukozy.
Autorzy zaznaczają, że wyniki badań z udziałem ludzi są mniej jednoznaczne niż dane eksperymentalne. Jednocześnie podkreślają, że obserwowane mechanizmy biologiczne są spójne i wymagają dalszych, dobrze zaprojektowanych badań klinicznych.
I choć wnioski należy wyciągać ostrożnie, są one wyraźne: największym problemem dla jelit nie jest pojedynczy dodatek, lecz regularne spożywanie żywności wysokoprzetworzonej, która łączy w sobie wiele dodatków technologicznych, a jednocześnie zawiera mało błonnika.
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
Dowiedz się więcej na temat:

1 dzień temu
9





English (US) ·
Polish (PL) ·