Dane Straży Granicznej dotyczące deportacji układają się w coraz bardziej niepokojący schemat. Proces ten rozwijał się stopniowo, niemal niezauważenie, by w końcu osiągnąć skalę, której nie da się już bagatelizować. Rośnie liczba pytań o wpływ tych decyzji na funkcjonowanie państwa, sytuację gospodarczą i bezpieczeństwo. Kto tak naprawdę znika z Polski i czy jest to jedynie rutynowa biurokracja, czy sygnał poważniejszego kryzysu?
- Zmiana, która zachodzi po cichu
- Dobrowolne decyzje zobowiązujące do opuszczenia Polski i twardsze procedury
- Straż Graniczna pokazuje liczby. Jedna grupa wybija się wyraźnie
Zmiana, która zachodzi po cichu
Migracje zwykle kojarzą się z napływem ludności, presją na rynek pracy i debatami politycznymi. Znacznie rzadziej mówi się o ruchu w przeciwnym kierunku - postanowień wykonanych dobrowolnie lub w trybie przymusowym. Tymczasem właśnie ten proces coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność w statystykach instytucji państwowych, choć nadal pozostaje na marginesie publicznej dyskusji.
Co istotne, zjawisko opuszczania Polski przez cudzoziemców nie dotyczy jednej grupy ani jednego regionu. Z perspektywy administracyjnej są to rutynowe procedury, jednak ich częstotliwość i powtarzalność zaczynają budzić zainteresowanie analityków. Obejmują one różne narodowości, różne powody pobytu oraz różne ścieżki administracyjne. To sprawia, że trudno je jednoznacznie ocenić bez szerszego kontekstu. A ten kontekst dopiero zaczyna się wyłaniać.
Pojawiają się pytania o to, czy mamy do czynienia z naturalną rotacją migracyjną, czy raczej z reakcją na zmieniające się warunki prawne, gospodarcze i społeczne. Czy Polska przestaje być krajem docelowym, czy raczej zmienia się sposób egzekwowania przepisów?
Fot. Pawel Wodzynski/East News (zdj. ilustracyjne)Dobrowolne decyzje zobowiązujące do opuszczenia Polski i twardsze procedury
Warto zwrócić uwagę, że wyjazdy cudzoziemców odbywają się w różnych trybach. Część osób realizuje zobowiązania administracyjne samodzielnie, bez udziału służb. Inne przypadki wymagają jednak bardziej stanowczych działań ze strony państwa, co automatycznie przyciąga większą uwagę opinii publicznej.
Procedury te mają charakter sformalizowany i są wynikiem wcześniejszych postępowań. W grę wchodzą m.in. kwestie legalności pobytu, naruszeń prawa czy ocen ryzyka dla bezpieczeństwa i porządku publicznego. To właśnie ten ostatni element najczęściej pojawia się w oficjalnych komunikatach, choć rzadko bywa szerzej omawiany.
Z punktu widzenia państwa kluczowe jest rozróżnienie pomiędzy wyjazdem dobrowolnym a przymusowym. To nie tylko kwestia statystyki, ale także sygnał dotyczący skuteczności systemu oraz skali problemów, z jakimi mierzą się służby. Jak często sięga się po bardziej zdecydowane środki? Które grupy dominują w tych procedurach? Odpowiedzi na te pytania pojawiają się dopiero w pełnych zestawieniach rocznych – i to one rzucają nowe światło na całą sytuację.
Fot. X/Straż GranicznaStraż Graniczna pokazuje liczby. Jedna grupa wybija się wyraźnie
Dopiero dane ujawnione przez Straż Graniczną pokazują faktyczną skalę zjawiska. W 2025 roku wydano ponad 9,4 tys. decyzji zobowiązujących cudzoziemców do opuszczenia terytorium Polski. Zdecydowana większość została zrealizowana dobrowolnie – ponad 7,2 tys. przypadków, jednak blisko 2,2 tys. wyjazdów odbyło się w trybie przymusowym.
Szczególnie wymowny jest krótki okres przełomu roku. Między 29 grudnia 2025 r. a 4 stycznia 2026 r. Polskę opuściło ponad 120 cudzoziemców na podstawie decyzji administracyjnych. Wśród wyjazdów dobrowolnych dominowali obywatele Gruzji, Białorusi oraz Kolumbii. W trybie przymusowym najczęściej kraj opuszczali obywatele Ukrainy, Gruzji i Mołdawii.
Straż Graniczna wprost wskazuje powody takich działań. W oficjalnym komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych czytamy:
Wśród nich byli cudzoziemcy stanowiący zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego, a także osoby skazane za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu, wielokrotne kradzieże czy posiadanie środków odurzających lub substancji psychotropowych - informuje Straż Graniczna
Od 29 grudnia 2025 r. do 04 stycznia 2026 r. ponad 120 cudzoziemców opuściło Polskę na podstawie decyzji o zobowiązaniu do powrotu.
✅Dobrowolne zobowiązania do powrotu najczęściej realizowali obywatele:
🔸Gruzji (15),
🔸Białorusi (15),
🔸Kolumbii (11).
✅Przymusowo Polskę… pic.twitter.com/fr9MJxPcoE
Jak informuje Onet, w całym 2025 roku najwięcej decyzji dotyczyło obywateli Gruzji – ponad 1,9 tys., z czego około 360 wykonano przymusowo. Kolejne miejsca zajęli obywatele Białorusi (ok. 1,3 tys. decyzji), Ukrainy (ok. 1,2 tys.) oraz Mołdawii (ok. 1,1 tys.). Warto podkreślić, że w przypadku Ukrainy zdecydowana większość decyzji miała charakter przymusowy.
Dla porównania, w 2024 roku takich decyzji było 8540, a 87,3 proc. wyjazdów odbyło się dobrowolnie – również wynika z danych cytowanych przez Onet. Przedstawione dane jasno pokazują, że masowe opuszczanie Polski przez cudzoziemców nie jest incydentem, lecz procesem o rosnącej skali. Zmienia się nie tylko liczba decyzji, ale również ich charakter. To sygnał, który może mieć realne konsekwencje dla polityki migracyjnej, rynku pracy oraz bezpieczeństwa publicznego. I wszystko wskazuje na to, że to jeszcze nie koniec tego trendu.





English (US) ·
Polish (PL) ·