Decyzja dyrektora szkoły wywołała burzę. Prezydent Krakowa zareagował

1 miesiąc temu 29

Prezydent Krakowa – Aleksander Miszalski – zabrał głos ws. incydentu, do którego dojść miało w jednym z małopolskich liceum ogólnokształcących. „Jestem zbulwersowany” – napisał na Facebooku.

Jako pierwszy o sprawie napisał w środę (19 listopada) dziennik „Gazeta Wyborcza”. Redakcja ustaliła, że dyrektorowi jednej ze szkół ponadpodstawowych w Krakowie do gustu miała nie przypaść fryzura jednego z uczniów. Przyszedł on na zajęciach lekcyjne ze zgolonym czubkiem głowy. Nie miał też włosów po bokach. Dyrektor miał nakazać niepełnoletniemu chłopakowi, by nie wchodził do budynku liceum, dopóki nie uporządkuje swojej fryzury. Wysłał go do pobliskiego zakładu fryzjerskiego, gdzie zarezerwował mu strzyżenie.

„GW” pisze, że to wychowawczyni wysłała nastolatka do kierującego placówką, by ten poddał ocenie wygląd młodzieńca. Z ustaleń gazety wynika, że ani nauczycielka, ani dyrektor nie skontaktowali się z rodzicami chłopaka.

Ci oczywiście dowiedzieli się o wszystkim i postanowili nie odpuścić. Dopiero niedawno poinformowali o wszystkim kuratorium oświaty, choć incydent miał mieć miejsce w październiku tego roku. Jednostka działająca w imieniu wojewody wysłała wniosek do prezydenta miasta o zawieszenie dyrektorka w pełnieniu obowiązków – aż do wyjaśnienia sprawy.

Prezydent Krakowa zabrał głos. Aleksander Miszalski jest zbulwersowany

Miszalski, który jest też przewodniczącym małopolskiego oddziału Koalicji Obywatelskiej, przyznał w mediach społecznościowych, że postępowanie dyrektora go „zszokowało”. „Nie ma zgody na łamane praw uczniów, na naruszane ich dobra i bezpieczeństwa, na dyskryminowanie czy upokarzanie – z jakiegokolwiek powodu” – podkreślił.

Włodarz miasta podziękował też kurator Gabrieli Olszowskiej, Wydziałowi Edukacji na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika czy Krakowskiej Rzeczniczce Uczniów i Dialogu Szkolnego - Aleksandrze Twaróg – za „błyskawiczną reakcję”. „Oczekuję na wniosek kuratorium o zawieszenie w pełnieniu obowiązków dyrektora szkoły. Gdy tylko taki wniosek wpłynie, dyrektor zostanie zawieszony w trybie natychmiastowym, zgodnie z regulacjami Kodeksu Pracy. Następnie rozpocznie się postępowanie dyscyplinarne” – zapowiedział.

Miszalski zaznaczył, że „szkoła nie jest prywatnym folwarkiem dyrektora”. W jego opinii kierujący liceum „wielokrotnie przekraczał granice, uprawiając w szkole indoktrynację, wzywając rodziców uczniów niebiorących udziału w nauczaniu religii czy organizując polityczne apele”.

„Krakowskie szkoły są i będą miejscem, w którym respektowane są bez wyjątku wszystkie prawa dziecka” – podkreślił.

facebookCzytaj też:
Polacy wolą żłobek od babci. ZUS ujawnił najnowsze dane
Czytaj też:
Czy podróżowanie kolejami jest bezpieczne? „Nie możemy dać się zastraszyć”

Przeczytaj źródło