Unijny komisarz ds. obronności Andrius Kubilius w środę 19 listopada ogłosił, że Unia Europejska zajmie się problemem przemieszczania wojsk przez terytorium Wspólnoty. Celem jest ograniczenie do minimum wszelkich przeszkód.
Obecnie w Unii Europejskiej każde państwo członkowskie samo ustala zasady przemieszczania wojsk po swoim terytorium. Komisja Europejska wolałaby, żeby zamiast 27 rozwiązań, istniało jedno wspólne rozporządzenie w tej sprawie. Chce wprowadzenia uproszczonej procedury wydawania pozwoleń na przemieszczanie wojsk i sprzętu.
Jednolite zasady przemieszczania wojsk i uzbrojenia?
– Znamy historie, że niektóre kraje (...) proszą o wcześniejsze uprzedzenie nawet do 45 dni o planowanym transporcie wojskowym – mówił litewski komisarz ds. obronności Andrius Kubilius. Obecnie średnia unijna oczekiwania na decyzję wynosi 10 dni, docelowo miałyby to być 3 dni.
W sytuacjach nagłych państwa członkowskie miałyby jeszcze opcję trybu nadzwyczajnego, który umożliwiałby przejazd wojsk NATO na obszarze Unii Europejskiej bez konieczności czekania na pozwolenia.
– Mamy też całą masę anegdotycznych dowodów, których lista jest dość długa, np. niektóre kraje nie zezwalają na korzystanie ze swoich dróg czołgom, ponieważ są one zbyt ciężkie – zauważał Kubilius. Rozporządzenie miałoby znieść przeszkody prawne i celne, łącznie z np. zakazem kabotażu czy ograniczeniami odnośnie odpoczynku kierowców.
Wojskowa pula solidarności w Unii Europejskiej
– Chcemy, by państwa członkowskie dobrowolnie rejestrowały swoje możliwości w zakresie transportu wojskowego w puli solidarności. Następnie, gdy wystąpi sytuacja kryzysowa lub gdy inne państwa członkowskie będą musiały przemieścić określone zdolności, będą mogły zwrócić się o wsparcie – dodawał w środę w Brukseli komisarz.
W owej puli solidarności miałaby się znaleźć m.in. infrastruktura kolejowa, wozy do transportu amunicji. Mowa o sprzęcie zarówno wojskowym, prywatnym, jak i wspólnym, zamówionym przez samą Unię Europejską. Na mobilność wojskową w przyszłym budżecie, KE zaproponowała 17 mld euro, czyli 10 razy więcej niż obecnie.
– Będziemy również sugerować krajom, by w ramach zwiększania wydatków obronnych, do czego zobowiązały się w ramach NATO, część pieniędzy kierowały na inwestycje związane z poprawą infrastruktury transportowej – podkreślał Kubilius.
Czytaj też:
Polacy mówią „nie” poborowi. Nowy sondaż odwraca trendCzytaj też:
Przemysł dla obronności: MON zapowiada partnerstwo strategiczne z polskimi przedsiębiorcami



English (US) ·
Polish (PL) ·