Czarnek chce repolonizować Polaków. Jak? "Tylko w ten sposób"

1 miesiąc temu 31

Data utworzenia: 27 listopada 2025, 6:30.

Wybrani mieszkańcy zachodnich kresów Polski, znanych jako Ziemie Odzyskane po II wojnie światowej w ramach rozliczeń z III Rzeszą, cierpią, zdaniem Przemysława Czarnka (PiS), na "proniemiecki sentyment". Wrocław, którego organy samorządowe wyraziły wolę przywrócenia historycznego napisu nad Mostem Grunwaldzkim — Kaiserbrücke — stanowią według niego jeden z przykładów tego "problemu". Proponuje więc "repolonizację". W rozmowie z "Faktem" Przemysław Czarnek pyta: "co, gdyby Ukraińcy odtwarzali we Lwowie polskie nazwy mostów i ulic?".

Przemysław Czarnek chce repolonizować Polaków. Foto: @CzarnekP/X, Adam Konarski / newspix.pl

Przemysław Czarnek domaga się repolonizacji "niektórych Polaków". — To konieczność — pisze w serwisie X, dołączając do dyskusji, która od kilku miesięcy trwa w stolicy Dolnego Śląska.

Wrocław pod ostrzałem za pamięć o niemieckiej historii

Wrocławski samorząd z początkiem wakacji rozprawiał o planie rewitalizacji Mostu Grunwaldzkiego w ścisłym centrum miasta, łączącego odrzański Bulwar i Dolnośląski Urząd Wojewódzki, z pozostającym po drugiej stronie Odry kampusem uniwersyteckim (Kampus Grunwaldzki). W ramach tej koncepcji pojawił się pomysł przywrócenia historycznej nazwy mostu — Kaiserbrücke — która kiedyś zdobiła sklepienie. Biuro prasowe UM precyzowało w lipcu br., że nie chodzi o zmianę nazwy mostu, a jedynie o umieszczenie pamiątkowej nazwy na konstrukcji. Zgodę na taki krok architektoniczny wyraził niedawno wojewódzki konserwator zabytków. Od tamtej pory rada miasta znajduje się pod regularnym "ostrzałem" polityków z PiS i Roberta Bąkiewicza. Do UM spłynęła m.in. uchwała o odrzuceniu planowanej renowacji, ale radni protest odrzucili (21 listopada).

Dzień później Przemysław Czarnek opublikował w sieci post, którym nawołuje do "repolonizacji" niektórych Polaków. — To konieczność — napisał w X, publikując krótkie nagranie, w którym oświadcza, że "germanizacja z czasów zaborów zostawia ślad w umysłach":

Repolonizacja części Polaków to będzie jedno z najtrudniejszych zadań, które trzeba będzie jednak wykonać

— napisał Czarnek.

Przemysław Czarnek ostro o przywracaniu niemieckich nazw w Polsce

Poprosiliśmy wiceprzewodniczącego PiS o doprecyzowanie jego planu repolonizacji Polaków i wyjaśnienie, jak taki proces miałby, według niego, przebiegać. W sprawie samej procedury uwzględnienia historycznych nazw przywołuje przykład nazwiska Hitlera. — Jak wyobraża Pan sobie odtworzenie historycznej nazwy Adolf Hitler Strasse? (ulicy im. Hitlera — red.) — pyta Czarnek i dodaje:

A może Aleja Bismarcka w Szczytnie? To nieporozumienie, podobnie jak w przypadku, gdyby Ukraińcy odtwarzali we Lwowie polskie nazwy mostów i ulic.

Przykład ukraiński, jak słyszymy, jest tu istotny, bowiem ogniskuje całe rozumienie problemu przez wiceprzesa PiS. — Taki ruch — kontynuuje Czarnek — byłby odtworzeniem nazw ludności, która kiedyś faktycznie tam była (mieszkała — red.). I tak też robimy w Polsce np. z nazwami żydowskimi. Natomiast jeżeli chodzi o Niemców, to to byli okupanci, którzy wymordowali nam 6 milionów mieszkańców. Nie mamy za co szanować ich pamięci historycznej — tłumaczy.

Dopytany o użyte słowo "repolonizacji" — oznaczający wprost powtórny proces przyswajania bądź narzucania języka lub kultury polskiej wybranym jednostkom i grupom — odpowiada: "oczywiście, że na wyrost":

Mówię o pewnym oddziaływaniu kulturowym i edukacyjnym, żadnym innym. Repolonizacja może nastąpić tylko w ten sposób.

Przemysław Czarnek: we wrocławskich hotelach wpisywałem się do księgi skarg, bo wieszali niemieckie kalendarze

Były minister edukacji, a w rządzie Mateusza Morawieckiego także "opiekun" regionu opolskiego — rodem zbliżonego do Dolnego Śląska, wchodzącego w skład Ziemi Odzyskanych — rozwija swoją myśl i zrzuty formułowane wobec, jak twierdzi, "sentymentów" obecnych w zachodniej Polsce. — Zacząłem ten temat (o Moście Grunwaldzkim — red.) właśnie po uzyskaniu informacji ze Szczytna i tamtejszych planów rewitalizacji parku, uwzględniających odtworzenie Alei Bismarcka — przyznaje. Pytamy więc, co z Wieżą Bismarcka w Szczecinie, skoro obecność niemieckiej nazwy wyklucza inwestycję:

To nie znaczy, że mamy ją wyburzyć. Ani Wieżę Bismarcka w Szczecinie, ani Pałac Kultury w Warszawie. Ale jednocześnie nie nazwałbym go (Pałacu Kultury — red.) imieniem Stalina, mimo że przecież takie imię kiedyś nosił.

W samym Wrocławiu z kolei, jak słyszmy, były minister zwykł wpisywać się do księgi skarg w hotelu, na którego ścianie wisiał kalendarz z dniami tygodnia w języku niemieckim. — Czy ktoś widział niemiecki hotel z polskim kalendarzem? — pyta.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa w tej sprawie opiniuje, że zaplanowana renowacja spełnia krajową doktrynę konserwatorską. Ta przewiduje wierność materiałową i formalną wobec zabytku; co więcej "selektywne odrzucanie poszczególnych elementów (jak niemiecki napis) prowadziłoby do zniekształcania pierwotnego charakteru".

Fakt.pl

/4

@CzarnekP/X, Adam Konarski / newspix.pl

Wybrani mieszkańcy zachodnich kresów Polski, znanych jako Ziemie Odzyskane po II wojnie światowej, cierpią, zdaniem Przemysława Czarnka (PiS), na "proniemiecki sentyment".

/4

- / 123RF

Wrocław, którego organy samorządowe wyraziły wolę przywrócenia historycznego napisu nad Mostem Grunwaldzkim — Kaiserbrücke — stanowią według niego jeden z przykładów tego "problemu". Proponuje więc "repolonizację".

/4

@CzarnekP / X

W rozmowie z "Faktem" Przemysław Czarnek pyta: co, gdyby Ukraińcy odtwarzali we Lwowie polskie nazwy mostów i ulic?

/4

Adam Konarski / newspix.pl

Były minister edukacji odpowiada też na pytanie, jak wyobraża sobie "repolonizację Polaków".

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło