Crowe ostro o twórcach "Gladiatora 2". "Nie zrozumieli"

1 miesiąc temu 13

Choć od premiery "Gladiatora" minęło już ćwierć wieku, Russell Crowe wciąż kojarzony jest z rolą Maximusa w superprodukcji Ridleya Scotta. W najnowszym wywiadzie dla australijskiej stacji Triple J aktor ocenił nakręconą po latach kontynuację hitu. Delikatnie rzecz ujmując, obraz z Paulem Mescalem w roli głównej nie wzbudził jego sympatii.

Zdaniem odtwórcy roli Maximusa, "Gladiator 2" to smutny dowód na to, że twórcy nie zrozumieli, dlaczego oryginalny film odniósł taki sukces. 

Nie chodziło o przepych. Nie chodziło o okoliczności. Nie chodziło o akcję. Chodziło o moralny rdzeń - tłumaczył Russell Crowe. 

Aktor wspominał, że na planie pierwszego "Gladiatora" odbywała się "codzienna walka" o zachowanie charakteru jego postaci. Zdradził, że sugerowano m.in. wprowadzenie scen seksu z udziałem Maximusa. Aktor sprzeciwił się temu, uznając, że postawiłoby to jego bohatera opłakującego zabitą żonę w zupełnie innym świetle.

Jak przypomina "Variety", przy okazji premiery "Gladiatora 2" Crowe wielokrotnie powtarzał, że twórcy tego filmu nie konsultowali się z nim. Przyznał też, że nie oczekiwał kontaktu ze strony Paula Mescala - odtwórcy głównej roli. 

"Gladiator" Ridleya Scotta był nominowany do Oscara 12 razy. Zdobył 5 statuetek - za główną rolę męską (Russell Crowe), kostiumy, dźwięk, efekty specjalne i dla najlepszego filmu. 

"Gladiator 2" miał tylko jedną oscarową nominację - za kostiumy. Nie zdobył jednak żadnej statuetki. 

Warto przypomnieć, że Ridley Scott wspominał w jednym z wywiadów o pomyśle na trzecią część "Gladiatora". Film miałby być inspirowany "Ojcem chrzestnym 2" Francisa Forda Coppoli. Nie wiadomo jednak, czy projekt doczeka się realizacji po dość chłodnym przyjęciu drugiej części. 

Przeczytaj źródło