Marek, ojciec maturzystki z warszawskiego Ursynowa wypłaca jej po 200 zł kieszonkowego w tygodniu. Miesięcznie wychodzi 800 zł. Dużo jak na kieszonkowe? Dużo. Ale nie są to pieniądze wyłącznie na drobne przyjemności. — Bycie rodzicem nastolatków bardzo się zmieniło i nie da się tego oderwać od zawartości portfela — tłumaczy Anna, matka dwóch córek.