Co za gol w Ekstraklasie! Dopiero co ograli Legię, a teraz to

1 miesiąc temu 24

Arka Gdynia do Niecieczy jechała z nadzieją na oddalenie się od strefy spadkowej, a także przerwanie fatalnej passy samych wyjazdowych porażek w tym sezonie Ekstraklasy. Z kolei gospodarze chcieli przełamać niemoc u siebie i wreszcie wygrać mecz przed własną publicznością. Ostatecznie to podopieczni Marcina Borsza mają więcej powodów do radości, do czego przyczyniła się fantastyczna bramka Rafała Kurzawy.

Mecz Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Arka Gdynia Screen/Canal+ Sport 3

Pierwszy śnieg, który spadł na południu Polski, a także temperatura oscylująca w okolicach zera stopni Celsjusza, skutecznie przetrzebiły kibiców na trybunach w Niecieczy, które w piątkowy wieczór świeciły pustkami. I może trochę szkoda, bo przecież podopieczni Marcina Brosza grali pierwszy mecz u siebie po tym, jak Termalica pierwszy raz w historii ograła na wyjeździe Legię Warszawa.

Zobacz wideo Kosecki ostro o piłkarzach Legii: Na niektórych z was się nie da patrzeć

Co za gol Kurzawy!

Nielicznie zgromadzeni kibice gospodarzy, którzy jednak zdecydowali się obejrzeć to spotkanie z wysokości trybun, nie pożałowali swojej decyzji. 

W 14. minucie Damian Hilbrycht przeprowadził akcję prawą stroną, z której zdecydował się na zagranie przed pole karne do Rafała Kurzawy. Ten zaś przypomniał sobie swoje najlepsze lata w Górniku Zabrze. Tylko popatrzył, jak w bramce ustawiony jest Damian Węglarz, po czym przymierzył i oddał idealne uderzenie prosto w długi róg bramki!

Na przerwę goście schodzili więc z jednobramkową stratą, ale nie tyle wynik mógł budzić niepokój Dawida Szwargi, co gra jego podopiecznych, którzy wyglądali, jakby nie wyszli z autobusu.

Nieciecza z pierwszą wygraną u siebie!

Druga połowa nie rozstrzygnęła się lepiej dla Arki, która już od 65 minuty musiała radzić sobie na boisku w dziesiątkę, bo wtedy czerwoną kartkę obejrzał Aurelien Nguiamba. Owszem, sześć minut później miała groźną akcję, w której piłka została wybita z linii bramkowej Niecieczy, ale to by było na tyle.

Podopieczni Marcina Brosza kontrolowali to spotkanie i w 88. minucie w zasadzie je rozstrzygnęli, gdy Krzysztof Kubica podwyższył na 2:0. Po historycznym zwycięstwie w Warszawie, Nieciecza przełamała więc niemoc u siebie i wygrała przed własną publicznością pierwszy w tym sezonie mecz Ekstraklasy.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza 2:0 Arka Gdynia

Bramki: 1:0 Kurzawa (14'), 2:0 Kubica (88')

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło