Trwa wyjaśnianie okoliczności gwałtu, do którego miało dojść na terenie policyjnych koszar w Piasecznie. Na jaw wychodzą nowe informacji na temat jednostki. - To, co tam widziałem na miejscu, można nazwać patologią - twierdzi w rozmowie z RadioZET.pl jeden z funkcjonariuszy.
Fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl
Policjant podejrzany o gwałt
Telewizja Republika ujawniła ubiegłym tygodniu, że do zdarzenia miało dojść na terenie siedziby Oddziału Prewencji Policji w Piasecznie. Pijany dowódca kompanii prewencji IX OPP miał zgwałcić funkcjonariuszkę i zmusić ją do "poddania się innej czynności seksualnej". Funkcjonariusz usłyszał zarzuty, trafił decyzją sądu tymczasowo do aresztu. Policjant został jednocześnie zawieszony w czynnościach służbowych, wszczęto procedurę zwolnienia go ze służby. Odwołano zastępcę dowódcy Oddziału Prewencji Policji w Warszawie "w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przez podległego mu funkcjonariusza".
"Alkohol był spożywany w części mieszkalnej"
W siedzibie Oddziału Prewencji Policji w Piasecznie, oprócz pomieszczeń szkoleniowych i biurowych, znajdują się również pokoje noclegowe. "Z ustaleń Biura Kontroli Komendy Głównej Policji wynika, że alkohol spożywany był przez funkcjonariuszy w części mieszkalnej oddziału, w pomieszczeniu zamkniętym, spotkanie nie miało charakteru libacji, nie było hałasu, nie towarzyszyły temu krzyki, wobec czego osoby postronne nie wiedziały o sytuacji" - informowała przed kilkoma dniami Komenda Stołeczna Policji.
Zobacz wideo Skąd się wzięły wojny bananowe?
"Picie było na porządku dziennym"
- [Alkohol] leje się tam strumieniami. Tak jest od lat. W prewencji pije się na potęgę, bez żadnej kontroli - mówił w rozmowie z RadioZET.pl jeden z funkcjonariuszy, który kilkukrotnie stacjonował w Piasecznie. - To, co tam widziałem na miejscu, można nazwać patologią. Picie było na porządku dziennym. Czasem w małych trzy-, czteroosobowych grupach. Czasem zdarzały się znacznie większe. Teoretycznie w każdym momencie mogliśmy być przebadani alkomatem. W praktyce nigdy się z tym nie spotkałem - twierdził jeden z informatorów. - Zdarzało się, że koledzy balowali do pierwszej w nocy, a o siódmej jechali zabezpieczać ważne wydarzenie. Na pewno mieli jeszcze promile w organizmie. Oczywiście nie wszyscy mieli takie podejście, ale mogę śmiało powiedzieć, że większość lubiła wypić. I robiła to w koszarach - dodał.
Potrzebujesz pomocy?
Przemoc seksualna to każdy niechciany kontakt seksualny. Z danych UNICEF wynika, że na całym świecie tego rodzaju przemocy doświadczyło około 15 milionów nastolatek między 15. a 19. rokiem życia, ale tylko 1 procent nastolatek zwraca się z prośbą o pomoc do profesjonalisty. Badania wskazują, że u 80 proc. ofiar gwałtu rozwija się zespół stresu pourazowego (PTSD).
Jeżeli jesteś ofiarą przemocy seksualnej, pomoc możesz uzyskać, dzwoniąc np. do Poradni Telefonicznej "Niebieska Linia" - 22 668 70 00 (całodobowa poradnia telefoniczna) lub na całodobowy telefon interwencyjny Centrum Praw Kobiet - 600 070 717.
Czytaj również: Gawkowski odpowiada Muskowi na X. "To nie zwycięstwo, to hańba"
Źródła: Telewizja Republika, KSP, RadioZet.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!



English (US) ·
Polish (PL) ·