Co dalej ze skandaliczną aukcją? "Im ciszej, tym większa szansa na odzyskanie przedmiotów"

2 miesięcy temu 23

Data utworzenia: 17 listopada 2025, 14:15.

"Fakt" sprawdził, co dzieje się nowego w temacie skandalicznej aukcji pamiątek po ofiarach Holokaustu w jednym z niemieckich domów aukcyjnych. Resort kultury zapewnia, że polska ambasada w Berlinie sprawdza listę bezcennych przedmiotów wystawionych na sprzedaż i sprawdza, czy któreś z nich powinno trafić do Polski. — Mogę to zapewnić z całą stanowczością — nie jesteśmy zainteresowani odkupieniem tych przedmiotów — mówił dla "Faktu" rzecznik Ministerstwa Kultury Piotr Jędrzejowski. Nieoficjalnie jednak ustaliliśmy, że wysiłki dyplomatów mogą natrafić na opór. Dlaczego?

Dom aukcyjny w Neuss chciał wystawić na sprzedaż pamiątki po ofiarach Holokaustu. Kontrowersyjną sprzedaż wstrzymano (zdj. archiwalne). Foto: BRAK

— Im ciszej o tej sprawie, tym większa szansa na pozyskanie tych bezcennych przedmiotów. Tym bardziej że część z nich należy do osób prywatnych, a nie niemieckich instytucji publicznych. Polityka nie ułatwia. W najbliższym czasie nie należy spodziewać się nowych informacji w tej sprawie — usłyszeliśmy w źródłach zaznajomionych ze sprawą.

Skandaliczna aukcja pamiątek ofiar Holokaustu. Co dzieje się w tej sprawie?

Podobnie, jak w niedzielę 16 listopada — kiedy po interwencjach dyplomatów, oburzeniu społecznym i zaangażowaniu mediów kontrowersyjna aukcja została odwołana — również dzień później MSZ w tej sprawie kierował tylko do resortu kultury. Jego rzecznik Piotr Jędrzejowski tłumaczył nam: — Polska ambasada przekazywała, że nie ma oporów we współpracy domem aukcyjnym. Trzeba pamiętać, że na liście wystawionych przedmiotów są nie tylko te, które są pochodzenia polskiego.

Tłumaczył, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego pozostaje w stałym kontakcie z ambasadorem RP w Berlinie Janem Tombiński, który zbiera od domu aukcyjnego szczegółowe informacje o wystawionych obiektach.

— Na podstawie tych informacji ustalimy ich pochodzenie i tożsamość. Wystąpimy o zwrot wszystkich obiektów, które powinny wrócić do Polski. Własnością Skarbu Państwa są te obiekty, które były wyposażeniem lub częścią dokumentacji obozu oraz te, które zostały z kraju wywiezione nielegalnie. Wszystkie świadectwa i dokumenty wystawione przez Dom Aukcyjny Felzmann zostaną zbadane indywidualnie — zapowiedział.

Czy Polska jest zainteresowana odkupieniem przedmiotów ofiar Holocaustu od ich obecnych właścicieli? Rzecznik MKiDN postawił sprawę jasno: — Mogę to zapewnić z całą stanowczością — nie jesteśmy zainteresowani ich odkupieniem. Nie popieramy handlu takimi przedmiotami. Jeśli zostały one wywiezione z kraju nielegalnie i należą do państwa polskiego, to powinny tutaj wrócić.

Kolekcja pamiątek po ofiarach Holokaustu ma być w prywatnych rękach

Wysłaliśmy pytania do Domu Aukcyjnego Felzmann w mieście Neuss w Nadrenii Północnej-Westfalii w sprawie odwołanej sprzedaży pamiątek po ofiarach Holokaustu. Do czasu publikacji tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Jako pierwsza o sprawie napisała niemiecka gazeta "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Na liście obiektów przeznaczonych do sprzedaży znajdował się m.in.: list więźnia z Auschwitz "o bardzo niskim numerze" do adresata w Krakowie. Cena wywoławcza — 500 euro. Diagnozę lekarską z obozu koncentracyjnego Dachau dotyczącą przymusowej sterylizacji więźnia wyceniono na 400 euro. Karta z kartoteki Gestapo z informacją o egzekucji żydowskiego więźnia w getcie Mackheim w lipcu 1942 r. ma cenę wywoławczą 350 euro. W katalogu znajduje się też antyżydowski plakat propagandowy oraz gwiazda Dawida z obozu Buchenwald, a także list z akwarelą namalowaną przez Bronisława Czecha, polskiego narciarza i trzykrotnego olimpijczyka zamordowanego w Auschwitz.

— Katalog zawierał także ponad 20 materiałów dotyczących więźniów obozu koncentracyjnego na Majdanku — poinformowała rzeczniczka Państwowego Muzeum na Majdanku Agnieszka Kowalczyk-Nowak. Z kolei Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych (UdSKiOR) przekazał, że Dom Aukcyjny Felzmann miał wystawić na sprzedaż także pamiątki związane z ofiarami zbrodni katyńskiej, a wśród nich znalazły się m.in. telegram jeńca Umińskiego z obozu w Starobielsku oraz koperta listu jeńca Jana Leszczyńskiego z obozu w Ostaszkowie.

W odpowiedzi na pytanie "FAZ" Dom Aukcyjny oświadczył, że prywatni kolekcjonerzy prowadzą intensywne badania i przyczyniają się do pogłębiania wiedzy historycznej. Ich działalność służy zachowaniu pamięci, a nie handlowaniu cierpieniem. Redakcja gazety przypomniała, że pierwsza część prywatnej kolekcji została sprzedana sześć lat temu. Kupcy dokumentów znajdują się między innymi w Ameryce.

Źródło: Fakt, PAP

/13

BRAK

Dom aukcyjny w Neuss chciał wystawić na sprzedaż pamiątki po ofiarach Holokaustu. Kontrowersyjną sprzedaż wstrzymano (zdj. archiwalne).

/13

Grzegorz Łyko / Fokusmedia

Były niemiecki obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau (zdj. archiwalne).

/13

Auktionshaus Felzmann / -

Dom aukcyjny w Neuss chciał wystawić na sprzedaż pamiątki po ofiarach Holokaustu. Kontrowersyjną sprzedaż wstrzymano (zdj. archiwalne).

/13

Auktionshaus Felzmann / -

Dom aukcyjny w Neuss chciał wystawić na sprzedaż pamiątki po ofiarach Holokaustu. Kontrowersyjną sprzedaż wstrzymano (zdj. archiwalne).

/13

Auktionshaus Felzmann / -

Dom aukcyjny w Neuss chciał wystawić na sprzedaż pamiątki po ofiarach Holokaustu. Kontrowersyjną sprzedaż wstrzymano (zdj. archiwalne).

/13

Auktionshaus Felzmann / -

Dom aukcyjny w Neuss chciał wystawić na sprzedaż pamiątki po ofiarach Holokaustu. Kontrowersyjną sprzedaż wstrzymano (zdj. archiwalne).

/13

Auktionshaus Felzmann / -

Dom aukcyjny w Neuss chciał wystawić na sprzedaż pamiątki po ofiarach Holokaustu. Kontrowersyjną sprzedaż wstrzymano (zdj. archiwalne).

/13

- / X

Dom aukcyjny w Neuss chciał wystawić na sprzedaż pamiątki po ofiarach Holokaustu. Kontrowersyjną sprzedaż wstrzymano (zdj. archiwalne).

/13

Auktionshaus Felzmann / -

Dom aukcyjny w Neuss chciał wystawić na sprzedaż pamiątki po ofiarach Holokaustu. Kontrowersyjną sprzedaż wstrzymano (zdj. archiwalne).

/13

Auktionshaus Felzmann / -

Dom aukcyjny w Neuss chciał wystawić na sprzedaż pamiątki po ofiarach Holokaustu. Kontrowersyjną sprzedaż wstrzymano (zdj. archiwalne).

/13

Auktionshaus Felzmann / -

Dom aukcyjny w Neuss chciał wystawić na sprzedaż pamiątki po ofiarach Holokaustu. Kontrowersyjną sprzedaż wstrzymano (zdj. archiwalne).

/13

Auktionshaus Felzmann / -

Dom aukcyjny w Neuss chciał wystawić na sprzedaż pamiątki po ofiarach Holokaustu. Kontrowersyjną sprzedaż wstrzymano (zdj. archiwalne).

/13

Grzegorz Łyko / Fokusmedia

Były niemiecki obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau (zdj. archiwalne).

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło