"Cisza ze strony Izraela" po wpisie Jad Waszem. Wiceszef MSZ: Nie można do tego zmusić

1 miesiąc temu 18

Polski nie interesują przeprosiny ze strony instytutu Jad Waszem - stwierdził szef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski w Radiu ZET. Następnie wskazał, na czym zależy resortowi i dlaczego nie można do tego "zmusić" Izraela.

Władysław Teofil Bartoszewski (zdjęcie archiwalne) Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

"Cisza ze strony Izraela" po wpisie Jad Waszem

Wiceminister spraw zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski w czwartek 27 listopada został zapytany w Radiu ZET, "dlaczego Polska nie domagała się przeprosin od Izraela za antypolski wpis instytutu Jad Waszem". - Nas przeprosiny nie interesują, nas interesuje, żeby wpis Jad Waszem był właściwy i nie fałszował historii - odpowiedział wiceszef MSZ. Jak zaznaczył polityk, resort już protestował w tej sprawie. - Wezwaliśmy pana ambasadora Izraela na rozmowę. Była nota protestacyjna. W mediach społecznościowych wypowiadałem się bardzo stanowczo na ten temat. Na razie jest kompletna cisza ze strony izraelskiej - poinformował Władysław Teofil Bartoszewski w Radiu ZET.

- Izrael się zasłania tym, że jest to organizacja niepaństwowa i w związku z tym, że to jest ich sprawa, ja skrytykowałem ad personam przewodniczącego Jad Waszem w sposób ostry i jak na razie nie mam żadnej odpowiedzi od niego - powiedział wiceminister. Polityk przekazał również, że zdaniem ambasadora Izraela sytuacja była "nieporozumieniem". - Jeżeli organizacja nie chce umieścić sprostowania na swojej stronie, to nie można jej do tego zmusić - zaznaczył Władysław Teofil Bartoszewski w Radiu ZET.

Zobacz wideo Sikorski zwrócił się do Nawrockiego. "Ma pan prawo do nacjonalistycznych poglądów"

Co napisał instytut Jad Waszem?

Instytut Jad Waszem w niedzielę 23 listopada opublikował wpis dotyczący traktowania Żydów podczas II wojny światowej. "Polska była pierwszym krajem, w którym Żydzi zostali zmuszeni do noszenia charakterystycznego znaku w celu odizolowania ich od okolicznej ludności" - napisał instytut. Dalej przypomniał on, że "23 listopada 1939 roku Hans Frank, gubernator Generalnego Gubernatorstwa, wydał rozkaz, zgodnie z którym wszyscy Żydzi w wieku 10 lat i starsi musieli nosić na prawym ramieniu białą, materiałową opaskę o szerokości 10 cm, oznaczoną niebieską Gwiazdą Dawida". Jad Waszem dodał również link do swojego artykułu, w którym obszerniej opisano to wydarzenie.

Radosław Sikorski niezwłocznie zaczął domagać się sprecyzowania, że Polska znajdowała się wówczas pod niemiecką okupacją, a internauci dodali ten kontekst do wpisu. Później instytut zamieścił kolejny post. "Jak zauważyło wielu użytkowników i jak wyraźnie podano w podlinkowanym artykule, stało się to na polecenie władz niemieckich" - napisał Jad Waszem.

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło