Sławomir Cenckiewicz wystosował oświadczenie w sprawie artykułu "Gazety Wyborczej". Poinformowano w nim, że polityk miał zataić w ankiecie bezpieczeństwa informacje o przyjmowanych lekach.
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
Oświadczenie Sławomira Cenkiewicza
Szef BBN Sławomir Cenckiewicz w poniedziałek 15 grudnia wydał oświadczenie. "W związku z dzisiejszym tekstem Wojciecha Czuchnowskiego w 'Gazecie Wyborczej', w którym oprócz wielu błędów, przeinaczeń i kłamstw, wykorzystano informacje wrażliwe pochodzące z niejawnych akt postępowania sprawdzającego i kontrolnego Służby Kontrwywiadu Wojskowego na temat złożonej przeze mnie w 2021 r. ankiety bezpieczeństwa, mojego zdrowia, leczenia i zażywanych leków, pragnę oświadczyć, że: - podejmę przewidziane prawem działania w celu pociągnięcia do odpowiedzialności cywilnej i karnej autora tekstu zatytułowanego 'Wiemy co brał i zataił Cenckiewicz' za naruszenie moich dóbr osobistych; - nie ma znaczenia, że autor powyższego tekstu nie podał nazw dwóch leków przepisanych mi przez profesora nauk medycznych podczas wywiadu lekarskiego. Ich identyfikacja - dzięki przywołanej specyfikacji, cytatom i opisowi - nie sprawia jakichkolwiek trudności; - w piątek 12 grudnia br., Czuchnowski wysłał na publiczną skrzynkę BBN pytania (na mój prywatny numer telefonu również), w których otwarcie posługiwał się nazwami obu specyfików;
"Dzisiejszy artykuł 'Gazety Wyborczej' jest nie tylko kolejnym dowodem na ingerowanie służb specjalnych w życie publiczne, ale nową fazą łamania praw człowieka w Polsce, w której nie liczy się ani prawo do intymności, ani tajemnica lekarska, ani prawo pacjenta do poufności informacji dotyczących zdrowia" - stwierdził Sławomir Cenkiewicz.
Artykuł aktualizowany...
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!



English (US) ·
Polish (PL) ·