Cała Polska zobaczyła, co kibice w Lublinie napisali o Ziobrze

1 miesiąc temu 31

Polityka od pewnego czasu znów bardzo często gości na polskich stadionach. Premier Donald Tusk był słownie atakowany podczas meczów reprezentacji Polski, ale obrywa się także przedstawicielom drugiej strony sceny politycznej. W ostatnich tygodniach celem ataków kibiców stał się były minister sprawiedliwości i polityk z ramienia Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Zobacz wideo Transfer Marcina Bułki upadł w ostatniej chwili! Wstrząsająca historia

Ziobro znów oberwał od kibiców. Dwa transparenty

"Koronnego stworzyłeś, za niewinność wielu wsadziłeś, karma wróciła, nowotwór zżera. Oto historia Ziobry k***y, c***a" - tak nie tak dawno o jednym z najbardziej prominentnych polityków na polskiej prawicy pisali kibice podczas meczu Cracovii z Motorem. Wulgarnych haseł nie brakowało także w Poznaniu, gdzie Lech grał z Radomiakiem.

"Ziobro parówo, oddaj Polakom miliony. W kryminale będziesz prze***lony" - głosił baner podczas starcia w stolicy Wielkopolski.

W poniedziałkowy wieczór w Lublinie podczas meczu Motoru z Legią pojawiły się kolejne dwa transparenty przepełnione wulgaryzmami, a skierowany do byłego ministra. "Zamykanie ludzi było twoim celem. Teraz w hierarchii zostałeś c****m" - głosił pierwszy z nich. "Tak kończy minister niesprawiedliwości. "C**j ci w d**ę od nieproszonych gości" - drugi.

Zbigniew Ziobro w ostatnich miesiącach wzbudza spore kontrowersje. Wszystko z powodu uchylenia jego immunitetu. Z tego powodu może zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Chodzi o nadużycia przy Funduszu Sprawiedliwości. Problemem jest jednak fakt, że nie można go aresztować. Pobyt polityka na Węgrzech został odebrany jako próba ucieczki przed wymiarem sprawiedliwości, nad którym przecież nie tak dawno sam Ziobro trzymał pieczę.

Mecz Motoru z Legią w Lublinie śledził dziennikarz Sport.pl Konrad Ferszter. Poniżej fragment jego korespondencji prosto z Lubelszczyzny:

 "Walczyć, trenować, Warszawa musi panować" - zaśpiewali kibice Legii w kierunku piłkarzy, którzy z opuszczonymi głowami podeszli pod sektor gości. Mimo że tym razem drużyna Astiza uniknęła porażki, to reakcji piłkarzy trudno się dziwić. W końcu Legia jest dopiero na 14. miejscu w tabeli i nad strefą spadkową ma już tylko dwa punkty przewagi. A niechlubny rekord meczów bez zwycięstwa zbliża się wielkimi krokami.

Przeczytaj źródło