Iga Świątek coraz głośniej przyznaje, że jest przeciążona sezonem, w którym próżno szukać większych przerw. Ze słowami naszej tenisistki zgadza się były tenisista, Marcos Baghdatis. Cypryjczyk dodał jednak, że nie do końca rozumie narzekanie na kalendarz.
screen: youtube.com/@BJKCup
Na problem przeładowanego terminarza rozgrywek uwagę zwracało już kilku tenisistów i tenisistek - w tym: Carlos Alcaraz, Aryna Sabalenka, Coco Gauff, Alexander Zverev, Jack Draper, Casper Ruud czy Taylor Fritz. Najgłośniejszym echem odbiły się jednak słowa Igi Świątek.
Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
"To nas w jakiś sposób zabije"
- Myślę, że gramy za dużo, a kalendarz jest szalony. Staram się dzielić rok na poszczególne części sezonu i skupiać się tylko na tym, co przede mną. Gdy pod koniec grudnia, po czterotygodniowym okresie przygotowawczym i ośmiu dniach urlopu, spojrzę na to, co czeka mnie przez kolejne 11 miesięcy... To jest przytłaczające - mówiła Polka cytowana przez portal tennis365.com.
Raszyniance wtórował także wyżej wspomniany lider rankingu ATP, Carlos Alcaraz. Hiszpan zaznaczył, że jego zdaniem problemem jest liczba turniejów rozgrywanych w ciągu roku.
- To nas w jakiś sposób zabije. Pojawia się coraz więcej kontuzji, które są spowodowane wieloma czynnikami. Jednym z nich jest terminarz. Uważam, że gramy za dużo, a prawdopodobnie w ciągu kolejnych kilku lat pojawi się jeszcze więcej obowiązkowych turniejów.
Aprobata byłego tenisisty. Ale tylko częściowa
Do wypowiedzi Polki i Hiszpana odniósł się były tenisista, Marcos Baghdatis. Cypryjczyk zapytany przez dziennikarzy tennis365.com powiedział wprost, że zgadza się z tezą postawioną przez czołowych graczy świata.
- Naprawdę uważam, że kalendarz jest problemem. Ten problem narasta od lat - zauważył finalista Australian Open z 2006 roku. Po chwili dodał jednak, że nie rozumie narzekania dzisiejszych sportowców.
- Nienawidzę narzekania i zawodników narzekających na terminarz. Spójrz, dzisiaj mają stowarzyszenie PTPA, które walczy o ich prawa. Mogą porozmawiać o wszystkim i spróbować znaleźć sposób na zmiany. Za moich czasów czegoś takiego nie było. Nikt nie słuchał naszego narzekania - stwierdził Baghdatis.
- Mogą zwrócić się do PTPA, ale tego nie robią. Tylko narzekają w mediach, w wywiadach. Uważam, że to dziwne, bo mają wszystko w swoich rękach. Dlaczego z tego nie korzystacie? - rzucił pytanie w eter Cypryjczyk na koniec rozmowy.
Temat kalendarza, który w środowisku wraca jak bumerang, z pewnością będzie poruszany jeszcze wielokrotnie. Czy ktoś jednak w końcu zdecyduje się na wysłuchanie głosu tenisistów?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

1 miesiąc temu
12


English (US) ·
Polish (PL) ·