Były reprezentant kpi z Legii i Papszuna. "Urządzi się w d***"

1 miesiąc temu 28

Legia Warszawa walczy o wyciągnięcie Marka Papszuna z Rakowa Częstochowa, ale negocjacje nie idą po myśli stołecznych. Jeśli Papszun ostatecznie przyjdzie do stołecznych, to wraz z jego przyjściem ma być znacznie powiększony sztab szkoleniowi Legii. Ten pomysł wyśmiał Radosław Kałużny, były reprezentant Polski.

DLOLU Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Aktualnie sztab szkoleniowy Legii Warszawa jest jednym z najmniejszych w PKO Ekstraklasie. To ma się zmienić po przyjściu Marka Papszuna. Według najnowszych doniesień część współpracowników trenera Rakowa ma przenieść się do stolicy razem z nim. Łącznie sztab Papszuna w Legii ma liczyć aż 15 osób. To byłaby duża zmiana dla legionistów.

Zobacz wideo Papszun "pożegnany" przez kibiców Rakowa. Żelazny: To nie mieści mi się w głowie

Kałużny kpi z planów Legii wobec Papszuna i jego sztabu

Z takiego rozwiązania kpi Radosław Kałużny, były reprezentant Polski. Jego zdaniem taka liczba asystentów to zdecydowanie za dużo i nie wie, czym mieliby oni się zająć przy tylko jednej drużynie. Uważa, że Legia w takiej sytuacji przepłaca za sztab szkoleniowy.

- Czyli za drużyną bus, albo drugi autokar będzie jeździć (śmiech). Chyba za mocno świat dzisiejszej piłki mi odjechał, bo nie wiem, co tyle narodu ma robić przy jednej drużynie? Chyba że takie siły muszą być rzucone na to, by Legia się utrzymała. Pewnie drogo wyjdzie, ale to nie mój cyrk - powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet".

Zobacz też: Nawrocki kończy z tradycją. Duda sobie nie odmawiał

Legia w tym roku zagra jeszcze cztery mecze - dwa w ekstraklasie z Piastem Gliwice i dwa w Lidze Konferencji (z Noah z Armenii i Linceoln Red Imps z Gibraltaru). W najgorszym możliwym scenariuszu Legia przystąpi do drugiej rundy ze strefy spadkowej w lidze i bez fazy pucharowej LK. Kałużny uważa, że im gorsza sytuacja będzie na start dla Papszuna, tym trudniej będzie mu się pracować w Warszawie.

- Najbliższy mecz z Piastem może sprawić, że Legia jeszcze bardziej urządzi się w d***e, a jej sytuacja stanie się dramatyczna. Trener Marek Papszun, który wkrótce wyląduje w stolicy, musi dokonać generalnego remontu drużyny, a raczej rozpocząć budowę nowej, bo w tym momencie nic się z niej nie ulepi - skomentował.

Póki co Papszun jest pracownikiem Rakowa Częstochowa. W środę "Medaliki" awansowały do ćwierćfinału Pucharu Polski, eliminując Śląska Wrocław. W niedzielę Raków zagra z GKS-em Katowice.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło