Było już 4:1! Ależ zwrot w meczu Rybakiny

1 tydzień temu 11

Jelena Rybakina (5. WTA) chce w tym sezonie spisać się zdecydowanie lepiej niż w 2025 roku. Przede wszystkim w turniejach wielkoszlemowych, bo w ubiegłym sezonie w żadnych z nich nie awansowała choćby do ćwierćfinału. Dla tak klasowej zawodniczki to katastrofalny wynik. Na osłodę Kazaszka wygrała turnieje WTA 500 w Strasburgu i Ningbo oraz WTA Finals z udziałem ośmiu najlepszych tenisistek świata. 

Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, że jeszcze sporo przede mną"

Było już 4:1! Ależ zwrot w meczu Jeleny Rybakiny

Teraz Jelena Rybakina rozpoczęła sezon od udziału w turnieju WTA 500 na kortach twardych w Brisbane.  26-letnia tenisistka w I rundzie miała wolny los, a w drugiej zmierzyła się z Chinką Shuai Zhang (79. WTA).

Rybakina świetnie zaczęła i po sześciu gemach prowadziła aż 5:1. Wtedy po raz pierwszy w meczu straciła swoje podanie. Nie przeszkodziło to jej jednak wygrać pierwszą partię 6:3. 

W drugim secie Kazaszka wróciła z dalekiej podróży. Przegrywała bowiem już 1:4. Wtedy wygrała trzy gemy z rzędu. Przy stanie 5:5 Zhang znów przegrała swój serwis. W kolejnym gemie Rybakina obroniła trzy break pointy, a po chwili wykorzystała drugą piłkę meczową. 

Rybakina w 1/8 finału zmierzy się ze zwyciężczynią meczu: Marie Bouzkova (Czechy, 46. WTA) - Paula Badosa (Hiszpania, 25. WTA). 

II runda w Brisbane: Jelena Rybakina - Shuai Zhang 6:3, 7:5

Przeczytaj źródło