Było 1:3, kiedy trener wpuścił Zalewskiego w hicie. Tak poszło Polakowi

1 miesiąc temu 24

Atalanta Bergamo ma za sobą pierwszy mecz pod wodzą Raffaele Palladino. Pewne nadzieje ze zmianą trenera mógł wiązać Nicola Zalewski, który pod koniec kadencji Ivana Juricia stracił miejsce w wyjściowym składzie. Niestety hitowe starcie z Napoli reprezentant Polski znów rozpoczął na ławce. Ostatecznie pojawił się na murawie na niespełna pół godziny, ale i tak Atalanta poniosła dotkliwą porażkę 1:3.

Nicola Zalewski screen: Eleven Sports 1

Nicola Zalewski nie miał ostatnio najlepszego okresu w klubie. Odkąd wrócił do gry po kontuzji, trener Ivan Jurić częściej trzymał go na ławce rezerwowych i pozwalał wejść na boisko w drugich połowach. Na gola lub asystę Polak czeka więc od wrześniowego meczu z Lecce (4:1), w którym spisał się zresztą znakomicie. Teraz mógł mieć pewne nadzieje, bo po ostatnim spotkaniu Atalanty z Sassuolo (0:3) Jurić stracił posadę, a jego miejsce zajął Raffaele Palladino. Zmiana szkoleniowca nie przyniosła jednak przełomu ani dla Atalanty, ani dla Zalewskiego.

Zobacz wideo Żelazny: Przeniesienie meczu Ukrainy poza Polskę mogłoby być pstryczkiem w nos

Zalewski na ławce, a na boisku nokaut. Trzy gole do przerwy w meczu Atalanty

23-letni piłkarz podobnie jak w dwóch ostatnich spotkaniach z Sassuolo i Olympikiem Marsylia (1:0) nie pojawił się w wyjściowej jedenastce. W sobotnim wyjazdowym meczu z Napoli Pallodino na lewym wahadle wystawił Davide Zappacostę. Na niewiele się to jednak zdało, bo aktualni mistrzowie Włoch już w samej pierwszej połowie pokazali Atalancie miejsce w szeregu.

Już w 17. minucie wynik otworzył David Neres, który wykorzystał podanie Rasumsa Hojlunda. Brazylijczyk po nieco ponad 20 minutach cieszył się też z drugiego trafienia. Po fatalnym wyprowadzeniu piłki przez bramkarza i stracie Atalanty w środku pola sprytne podanie w pole karne zagrał Scott McTominay, a Neres przymierzył idealnie w dolny róg. Jakby tego było mało, w końcówce pierwszej odsłony Di Lorenzo wykonał dokładne dośrodkowanie, które głową wykończył Noa Lang. Tym samym w ostatniej minucie podstawowego czasu podwyższył na 3:0.

Nowy trener Atalanty dał szansę Zalewskiemu. Tak spisał się Polak

W tej sytuacji wydawało się, że Atalanta o przełamaniu kiepskiej serii siedmiu meczów w lidze bez zwycięstwa może już zapomnieć. Tymczasem początek drugiej części był dla niej naprawdę obiecujący. W 52. minucie goście zdobyli bramkę kontaktową. Dośrodkowanie Bellanovy na gola zamienił wprowadzony w przerwie Gianluca Scamacca i to w niezwykle efektowny sposób. Włoch złożył się do strzału z woleja i zmieścił piłkę idealnie przy słupku bramki Vanji Milinkovicia-Savicia.

10 minut później na murawie zameldował się Nicola Zalewski. Polak zmienił wspomnianego Zappacostę i od początku był bardzo aktywny. Śmiało podłączał się przy atakach lewym skrzydłem, potrafił wejść z piłką w pole karne, ale jego dośrodkowania były niedokładne. W 76. minucie Polak posłał centrę z rzutu wolnego, po której poważnie zagotowało się w polu karnym Napoli, ale ostatecznie żaden z graczy gości nie zdołał wbić piłki do bramki. Niestety Zalewski nie ustrzegł się też błędów. Pod koniec spotkanie nie upilnował jednego z rywali po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i pozwolił na strzał. Na szczęście skuteczną interwencją popisał się wówczas Carnesecchi. W doliczonym czasie nasz reprezentant oddał jeszcze strzał z dystansu, ale wyraźnie niecelny. Wynik nie zmienił się więc do ostatniego gwizdka i mecz zakończył się wygraną Napoli 3:1.

Dla Atalanty była to dopiero trzecia porażka w tym sezonie Serie A. Mimo to klub Zalewskiego zgromadził raptem 13 punktów w 12 kolejkach i w tabeli zajmuje zaledwie 13. miejsce. Napoli z kolei właśnie objęło prowadzenie. Z dorobkiem 25 "oczek" o punkt wyprzedziło Inter Mediolan, AS Romę i Bolognę. Dwa pierwsze z wymienionych zespołów mogą jednak odpowiedzieć w tę niedzielę. Inter zmierzy się z AC Milanem (godz. 20:45), a Roma z Cremonese (godz. 15:00).

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło