W finale Superpucharu Hiszpanii, rozegranym 11 stycznia 2026 roku w Dżuddzie w Arabii Saudyjskiej, FC Barcelona pokonała Real Madryt 3:2. Mecz miał wielu bohaterów, a jednym z nich został pewien znany napastnik z Polski. Jak jego występ został oceniony w hiszpańskiej prasie? Sprawdzamy.
- Zaskoczenie składem. Hiszpańska prasa przewidywała, że Lewandowski usiądzie na ławce, ale trener Hansi Flick postawił na Polaka od pierwszej minuty
- Gol Lewandowskiego w doliczonym czasie pierwszej połowy przywrócił prowadzenie Barcelonie i podkreślił jego specjalny związek z tymi rozgrywkami
- Dziennikarze chwalą błysk Polaka, mimo braku wielu okazji, i widzą w tym sygnał powrotu do formy
Niegdyś oczywistość, dziś zaskoczenie - Lewandowski w wyjściowym składzie
Przed meczem hiszpańskie media, takie jak Sport, AS, Mundo Deportivo i Marca, jednogłośnie obstawiały, że Robert Lewandowski rozpocznie finał na ławce rezerwowych. Oficjalnym powodem była dobra forma Ferrana Torresa w półfinale przeciwko Athleticowi Bilbao (5:0), gdzie Polak nie wszedł nawet na boisko. Dziennikarze podkreślali wiek 37-letniego napastnika i jego niedawne problemy z formą, sugerując, że trener Hansi Flick postawi na młodszego gracza.
Jednak Flick zaskoczył wszystkich, wystawiając Lewandowskiego od pierwszej minuty. Po meczu portale nie kryły zdziwienia tą decyzją, ale szybko przeszły do pochwał. "Polski napastnik ma szczególny związek z Superpucharem. Strzelał gole w każdym finale, w którym grał w tych rozgrywkach" – pisała Marca w swojej relacji.
W kontekście całego spotkania, wybór Flicka okazał się trafiony. Lewandowski nie tylko strzelił, ale też przyczynił się do presji na obronie Realu. Hiszpańska prasa zaznacza, że to pierwsza taka sytuacja od miesiąca, gdy Polak grał od początku.
Fot. KapifBramka, która zamknęła usta krytykom
Gol Lewandowskiego był jednym z najpiękniejszych momentów meczu. W doliczonym czasie pierwszej połowy, po akcji zainicjowanej przez podanie od Pedriego, Polak znalazł się sam na sam z Courtoisem. Zamiast siłowego uderzenia, delikatnie podciął piłkę, która odbiła się od słupka i wpadła do siatki. To drugie trafienie Lewandowskiego w 2026 roku, po golu przeciwko Espanyolowi 3 stycznia.
Hiszpańskie media opisują ten moment jako "błysk geniuszu". "Nie miał klarownych okazji, ale błysnął w doliczonym czasie gry pierwszej połowy, strzelając drugiego gola dla Barcelony" – cytuje Marca. Dziennikarze podkreślają, że bramka przyszła w kluczowym momencie, tuż po wyrównaniu Realu.
W drugiej połowie Lewandowski został zmieniony w 66. minucie, ale jego wkład był nieoceniony. Prasa widzi w tym golu sygnał, że Polak nadal może decydować o losach wielkich meczów.
Opinie prasy – pochwały i analiza formy
AS pisze o precyzji Roberta Lewandowskiego:
- Był ledwo widoczny aż do końcówki pierwszej połowy, kiedy wykorzystał podanie Pedriego i wykończył akcję wspaniałym lobem nad Courtoisem. Miał niewiele miejsca do gry, ale kiedy je dostał, zachował się jak profesor. To był występ precyzyjny do bólu - napisano.
Mundo Deportivo docenia z kolei skuteczność Polaka:
- Jego obecność w wyjściowym składzie mogła zaskakiwać, patrząc na formę zmienników, ale Polak uargumentował swoją pozycję. Wykorzystał jedyną szansę i strzelił na 2:1. Zrobił niewiele więcej, ale to wystarczyło. To była stuprocentowa skuteczność – czytamy.
Źródło: Goniec.pl

18 godziny temu
4







English (US) ·
Polish (PL) ·