Ambasada Izraela w Polsce potępiła rzekomy atak na młodych judoków w Bielsku-Białej. Jak się okazuje, sprawa wyglądała nieco inaczej.
Ambasada Izraela w Polsce wystosowała mocne oświadczenie w sprawie turnieju dla dzieci i młodzieży w judo w Bielsku-Białej. W zawodach wzięli udział młodzi sportowcy w wieku 9-18 lat z 15 krajów świata.
Atak na turnieju w Bielsku-Białej? Ambasada Izraela reaguje
Co zaskakujące, informacja – w przeciwieństwie do innych komunikatów – została napisana w języku angielskim. Pojawia się tam stwierdzenie, że „drużyna z Izraela została zaatakowana słownie i fizycznie podczas zawodów”. Szczegółów tego rzekomego incydentu nie podano.
„Nie ma miejsca na przemoc ani jakiegokolwiek rodzaju antysemickie obelgi, zwłaszcza w sporcie, który powinien promować szacunek, uczciwość i współpracę między narodami” – podkreśliła ambasada Izraela w komunikacie, który opublikowano w mediach społecznościowych.
Przy okazji izraelscy dyplomaci wezwali polskie władze do „niezwłocznego podjęcia stosownych działań, zbadania okoliczności incydentu, a także pociągnięcia winnych do odpowiedzialności oraz zapewnienia bezpieczeństwa izraelskim sportowcom w kraju”.
Organizator turnieju odpowiada na zarzuty Izraela
Do sprawy odniósł się już prezes bielskiego klubu Janosik, który organizuje turniej judo. Tomasz Chmielniak przedstawił nieco inny scenariusz wydarzeń. Zapewnił, że młodzi zawodnicy Izraela na pewno nie zostali zaatakowani. – Jeżeli ktoś został zaatakowany, to był to sędzi a sprawcą był trener z Izraela – wyjaśnił.
Z relacji szefa klubu Janosik wynika, że w trakcie turnieju szkoleniowiec nie zgodził się z decyzją sędziego dotyczącą jego podopiecznego. Sytuacja miała go do tego stopnia rozzłościć, że miał uderzyć sędziego. - Mamy wszystko nagrywane. Można było się cofnąć i zobaczyć, jak wyglądała walka, kto wygrał a kto przegrał. Izraelski klub został wykluczony z zawodów, ponieważ zachowywali się agresywnie; nie zachowali się fair play – tłumaczył Tomasz Chmielniak.
Jednocześnie zaznaczył, że w incydencie brał udział jedynie trener, młodzi sportowcy z Izraela nie mieli z tym nic wspólnego.
Burza po oświadczeniu ambasady Izraela. Stanowisko policji
Wydarzenia z Bielska-Białej skomentowała także lokalna policja. Rzecznik bielskich funkcjonariuszy potwierdził wersję wydarzeń przedstawioną przez organizatorów turnieju.
– To trener z Izraela doprowadził do kontaktu fizycznego. Rozpytaliśmy strony i poinformowaliśmy je o możliwości złożenia zawiadomienia. Żadna tego nie zrobiła. Strony się uspokoiły i nikt do nikogo nie miał pretensji – przekazał Sławomir Kocur.
Czytaj też:
Kamil Stoch oddał swój ostatni skok. Szok w Zakopanem!Czytaj też:
Iga Świątek poruszająco o polskiej drużynie. Ważne słowa o przyszłości w Polsce






English (US) ·
Polish (PL) ·