Burza w Konfederacji. Jedna decyzja Mentzena rozpaliła prawicę

3 tygodni temu 15

Decyzja o odebraniu Ewie Zajączkowskiej-Hernik funkcji prezesa okręgu podwarszawskiego Nowej Nadziei wywołała na prawicy spore poruszenie. W mediach społecznościowych i wśród sympatyków Konfederacji natychmiast pojawiły się spekulacje o narastającym konflikcie wewnątrz ugrupowania oraz o możliwym osłabieniu pozycji Sławomira Mentzena. Padały nawet sugestie, że to początek rozpadu całej formacji.

Sama decyzja została ogłoszona bez szerszego wyjaśnienia, co tylko dolało oliwy do ognia. Zajączkowska-Hernik należy do najbardziej rozpoznawalnych twarzy Konfederacji. Jej aktywność w internecie, wysokie zasięgi i wyraziste poglądy sprawiły, że w ostatnich miesiącach zaczęła przyciągać uwagę większą niż partyjny lider. Dla części obserwatorów był to sygnał, że w ugrupowaniu narasta napięcie związane z walką o wpływy.

Nie brakowało też głosów, że europosłanka mogłaby znaleźć swoje miejsce u boku Grzegorza Brauna. Jej stanowisko w sprawach międzynarodowych i ostra retoryka idealnie wpisywałyby się w linię środowiska określanego mianem "frontu gaśnicowego". W sieci szybko zaczęły krążyć hasła sugerujące, że jej odejście z funkcji to wstęp do zmiany politycznych barw.

Tymczasem politycy z otoczenia Mentzena studzą emocje. Jak wyjaśnili Onetowi, sprawa ma charakter czysto formalny. "Powód tej decyzji jest prozaiczny. Od stycznia wchodzi nowy statut Nowej Nadziei. Są tam zapisy, które zabraniają łączenia funkcji prezesa okręgu z funkcją europosła. Tylko dlatego Ewa nie pełni już tej funkcji" - czytamy w Onecie wyjaśnienia jednego z polityków Konfedreracji.

Sama Zajączkowska-Hernik na razie nie zabiera głosu. Okres przedświąteczny spędza z dala od politycznych sporów, publikując w mediach społecznościowych zdjęcia z kuchni. W prywatnej wiadomości przyznaje, że skupia się na przygotowaniach do świąt i prosi o wstrzymanie się z rozmowami.

Przypomnijmy, europosłanka Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik została odsunięta od funkcji prezesa okręgu podwarszawskiego Nowej Nadziei. O swojej decyzji poinformowała w poniedziałek, wskazując, że zapadła ona z inicjatywy lidera partii, Sławomira Mentzena.

W ostatnich tygodniach w przestrzeni publicznej pojawiały się przy tym spekulacje na temat jej ewentualnego zbliżenia do środowiska Grzegorza Brauna. Zajączkowska-Hernik podkreśliła jednak, że czas pełnienia tej roli był dla niej ważnym etapem politycznym i wyraziła wdzięczność członkom okręgu za współpracę, zaangażowanie oraz okazywane wsparcie.

Źrodło: ONET. PL, MEDIA

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Przeczytaj źródło