Broń nuklearna w rękach Ukrainy? To może być groźny skutek uboczny negocjacji. Gen. Koziej ostrzega

1 miesiąc temu 22

Gen. Stanisław Koziej w rozmowie z „Wprost” analizuje zapisy planów pokojowych dla Ukrainy. Były szef BBN prognozuje też, co może się stać, jeżeli szanse Kijowa na dołączenie do NATO zostaną przekreślone. – W takiej sytuacji Ukraina (...) mogłaby dążyć do pozyskania broni nuklearnej. A taka sytuacja byłaby dla nas równie niebezpieczna, jak wpadnięcie Ukrainy w szpony Rosji – ostrzega gen. Koziej.

W ostatnich dniach rozmowy w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie nabrały tempa. Najpierw został opublikowany 28-punktowy plan pokojowy Stanów Zjednoczonych, ale nie trzeba było czekać długo na europejską kontrpropozycję. A w obu dokumentach pojawiają się diametralne różnice dotyczące teraźniejszości, ale także przyszłości Ukrainy.

Gen. Koziej o planie pokojowym Trumpa. „USA zachowują się jak słoń w składzie porcelany”

– Amerykańskiej propozycji nie można odbierać w kategorii planu pokojowego, tylko pewnego rodzaju sondażu, bo Waszyngton bardzo szybko zgodził się na wprowadzenie korekt. Możliwe, że ten dokument wyciekł przypadkowo do opinii publicznej, bo aż trudno sobie wyobrazić, aby dyplomaci, którzy zajmują się sprawami bezpieczeństwa, również w kontekście wojny w Ukrainie, mogli chcieć przedstawić go jako finalną wersję. Tam pojawiły się niedopuszczalne zapisy z punktu widzenia Ukrainy jako ofiary agresji, które zostały przygotowane bez uwzględnienia stanowiska Kijowa – mówi w rozmowie z „Wprost” gen. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

– Nie uwzględniono także stanowiska Polski, a przecież była tam wzmianka dotycząca stacjonowania europejskich myśliwców na naszym terytorium. To jest niedopuszczalne, żeby światowe mocarstwo nie konsultowało takich elementów planu ze stronami, których bezpośrednio to dotyczy. USA zachowują się jak słoń w składzie porcelany. Nie zachowują nawet pozorów, nie podejmują próby kontaktu z Warszawą, aby uzyskać akceptację – komentuje nasz rozmówca.

Gen. Koziej zwraca uwagę na to, że jest wiele niewiadomych, jeśli chodzi o europejską propozycję. – Projekt europejski jest uzgadniany z Ukraińcami, ale wciąż niezbyt wiele o nim wiadomo. Bazujemy tylko na tych elementach, które są omawiane w mediach. Ale jednocześnie Ukraińcy publicznie deklarują, że zostało wypracowane wspólne stanowisko, chociaż zastrzegają też, że Wołodymyr Zełenski będzie chciał finalnie rozmawiać z Donaldem Trumpem, a więc można zakładać, że nie wszystkie punkty są korzystne dla Kijowa – wskazuje ekspert.

Generał o nieobecności Polski przy negocjacyjnym stole. „To jest wstydliwe”

Przeczytaj źródło