Braun zaprosił Czarneckiego i zawrzało. O co chodzi? Znamy kulisy

1 miesiąc temu 25

- Jestem tu, gdzie jestem. Nic się nie zmieniło - mówi Gazeta.pl Ryszard Czarnecki. Nagranie polityka PiS w towarzystwie Grzegorza Brauna wywołało spekulacje o jego transferze do Korony. - My informacji o akcesie pana Czarneckiego nie podawaliśmy. Natomiast faktem jest, że Konfederacja Korony Polskiej ma coraz większą siłę przyciągania - twierdzi polityk partii Brauna.

Grzegorz Braun i Ryszard Czarnecki Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl/ Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

W półtoraminutowym nagraniu Grzegorz Braun przedstawia Ryszarda Czarneckiego jako "przedstawiciela eurokołchozowego reżimu w poprzednich rozdaniach". Czarnecki przez dwie dekady był europosłem, w latach 2014-2018 na stanowisku wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Na wideo, które od środy jest szeroko udostępniane w mediach społecznościowych, Braun opowiada, że "z obecnością" polityka PiS "wiąże ogromne nadzieje na dalsze rozwijanie teorii spiskowych". - Niech to żyje swoim życiem - mówi szef Korony. Nagranie krąży po sieci z podpisem "Kaczyński w szoku. Ryszard Czarnecki dołącza do frontu gaśnicowego". "Front gaśnicowy" to nieformalny blok sojuszników Grzegorza Brauna i jego partii.

"Konfederacja ma coraz większą siłę przyciągania". Czarnecki zdradza kulisy

- My informacji o żadnym akcesie pana Czarneckiego nie podawaliśmy - podkreśla poseł i rzecznik Korony Roman Fritz, gdy pytamy o nagranie. - Natomiast faktem jest, że Konfederacja Korony Polskiej ma coraz większą siłę przyciągania. Wyborcy wręcz zaczynają nam życzyć, by jak najwięcej polityków do nas przystępowało. To wynika z tendencji wzrostowej dla Korony - dodaje. Polityk podkreśla, że obecnie partia Grzegorza Brauna w sondażach zajmuje czwarte miejsce. 

Zobacz wideo W Meksyku w wojnach gangów zginęły już setki tysięcy ludzi

O okoliczności spotkania pytamy Ryszarda Czarneckiego. - We wtorek w Brukseli spotkałem Grzegorza Brauna, a on zaproponował mi udział w spotkaniu z grupą osób, którą zaprosił do Parlamentu Europejskiego. Jako były wiceprzewodniczący PE i były minister ds. europejskich miałem mówić o relacjach Polski z UE. Zgodziłem się, tego rodzaju zaproszenie przyjąłbym też od innych formacji - mówi Czarnecki. - Na wstępie prezes Braun zażartował, że przystąpiłem do szerokiego frontu gaśnicowego, a po moim wystąpieniu ironizował, że "pan marszałek Czarnecki chce dalej naprawiać Unię Europejską, a ja chciałbym, żeby Polska wyszła z tego eurokołchozu". W ten sposób podkreślił różnice między nami - opowiada polityk i jednocześnie zaprzecza pogłoskom o przystąpieniu do formacji Brauna. - W rzeczywistości wirtualnej sam fakt mojej obecności został zinterpretowany jako akces do Konfederacji Korony Polskiej, ale jestem tu, gdzie jestem. Nadal należę do Prawa i Sprawiedliwości, współpracuję z EKR, nic tu się nie zmieniło - przekonuje Czarnecki.

Rozmowy z Braunem. "Wątpię, żeby rozmawiali o tym, czy mistrz Yoda był Żydem"

Pogłoski o przystąpieniu Czarneckiego do "frontu gaśnicowego" nie dziwią w świetle głośnego transferu sprzed kilku miesięcy. W czerwcu, tuż po wyborach prezydenckich, do partii Brauna dołączył wieloletni poseł PiS Sławomir Zawiślak. Według spekulacji polityk trafił do braunistów w zamian za poparcie przez Brauna Karola Nawrockiego przed drugą turą wyborów. My słyszymy od jednego z polityków PiS, że Zawiślak podjął tę decyzję, bo nie czuł się w PiS doceniany. Na marginesie - Zawiślak, podobnie jak Czarnecki, polityczną karierę zaczynał w Zjednoczeniu Chrześcijańsko-Narodowym. 

Kolejne transfery do Korony? 

Jeden z polityków PiS w rozmowie z nami sugeruje, że transfery do Korony na Zawiślaku mogą się nie skończyć. - Kilku znanych polityków PiS spotyka się z Grzegorzem Braunem, czego nie było jeszcze na początku kadencji. Kordon sanitarny przestaje być szczelny. Wątpię, żeby rozmawiali o tym, czy mistrz Yoda był Żydem - ironizuje nasz rozmówca, chcący zachować anonimowość. Chodzi o znane nagranie z czasów przed "dużą" karierą polityczną Brauna, na którym reżyser-dokumentalista snuje rozważania na temat "Gwiezdnych wojen". 

Korona broniła Ziobry, a politycy PiS Brauna

Nasz rozmówca zwraca ponadto uwagę na niedawne głosowania, które w jego ocenie odzwierciedlają "zbliżenie" obu środowisk. Posłowie Korony byli przeciwko uchyleniu immunitetu Zbigniewa Ziobry, gdy tymczasem przedstawiciele Konfederacji podzielili się i głosowali różnie w zależności od danego zarzutu. Natomiast w głosowaniu w PE dotyczącym immunitetu Brauna, przeciwko uchyleniu opowiedzieli się przedstawiciele PiS. - Taka jednoznaczna postawa europosłów PiS była zaskakująca. Według mnie to oznaka zbliżenia tych środowisk - zauważa polityk. 

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło