Data utworzenia: 14 stycznia 2026, 11:06.
Trzaskający mróz, a w środku było niewiele cieplej. W takich warunkach żyło dwóch braci z Harklowej na Podkarpaciu. We wtorkowy poranek doszło tam do tragedii. W jednym z pokoi znaleziono zamarznięte ciało 61-latka. Jego młodszy brat trafił do szpitala z poważnym wychłodzeniem. Służby znały ten adres. Dlaczego pomoc przyszła dopiero wtedy, gdy było już za późno?
We wtorek rano, 13 stycznia, młodszy z braci zorientował się, że starszy nie daje oznak życia. Znalazł go we własnym łóżku. Sam był skrajnie wychłodzony, osłabiony, niemal nieprzytomny. Resztkami sił wezwał pomoc. Na miejsce przyjechało pogotowie i policja. Lekarz stwierdził zgon 61-latka.
Na miejscu lekarz dokonał oględzin ciała i stwierdził zgon. Interweniowała także policja.
— Przyczyną śmierci była hipotermia, głębokie wychłodzenie organizmu. Młodszy z mężczyzn również był wyziębiony. Został przetransportowany do szpitala — przekazała "Faktowi" podkomisarz Barbara Pawłowska z jasielskiej policji.
Zobacz też: Wyszła nocą w koszuli nocnej. 84-latka z DPS zamarzła na mrozie
Wiedziały służby, wiedziała opieka
Jak ustaliliśmy, sytuacja w tym domu była znana służbom społecznym. Pracownicy socjalni odwiedzali braci. Byli wcześniej objęci pomocą, także w zakresie zakupu opału na zimę.
— Rzeczywiście, bracia byli w przeszłości objęci wsparciem. Jednak od kilku miesięcy nie zabiegali o żadną pomoc. Pracownik był u nich, ale odmówili wsparcia. Z naszych informacji wynikało, że mieli środki finansowe, ich sytuacja ostatnio się poprawiła — powiedziała "Faktowi" Joanna Dopart, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Skołyszynie.
Na razie nie wiadomo, w jakim stanie jest młodszy z braci. Policja nie prowadzi śledztwa, ponieważ lekarz nie stwierdził śladów wskazujących na przestępstwo. Z formalnego punktu widzenia sprawa jest zamknięta.
Zobacz też: Łowiły ryby w Kanale Żerańskim, doszło do tragedii. Pilny apel policji
/4
OSP KSRG Harklowa / Facebook
Harklowa na Podkarpaciu. To tu doszło do tragedii, w której zginął jeden z braci, a drugi trafił do szpitala z wychłodzeniem.
/4
OSP KSRG Harklowa / Facebook
Młodszy z braci został zabrany do szpitala.
/4
OSP KSRG Harklowa / Facebook
W Harklowej zmarł 61-letni mężczyzna. Jego młodszy brat zdołał wezwać pomoc w ostatniej chwili.
/4
OSP KSRG Harklowa / Facebook
Tragedia w Harklowej poruszyła całą okolicę. Dwaj bracia mieszkali bez ogrzewania, jeden z nich nie przeżył nocy.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Newsletter
Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

17 godziny temu
7






English (US) ·
Polish (PL) ·