Zakończenie rundy jesiennej przyniosło wiele zmian w Legii. Marek Papszun został nowym trenerem, natomiast za zarządzanie klubem odpowiedzialny będzie wiceprezes Marcin Herra. Dariusz Mioduski, właściciel klubu, wciąż będzie pełnić rolę prezesa klubu. Dobrą radę daje mu Zbigniew Boniek. Zdaniem byłego prezesa PZPN-u, Mioduski powinien w pełni odsunąć się w cień i uprościć hierarchię w klubie.
Screen/youtube.com/@PrawdaFutbolu, Fot. Kuba Atys/Agencja Wyborcza.pl
19 grudnia przyniósł wielkie zmiany w Legii Warszawa. Tą najgłośniejszą jest zatrudnienie Marka Papszuna na stanowisku szkoleniowca stołecznej drużyny. Jeszcze wczoraj 51-latek poprowadził Raków Częstochowa do wygranej nad Omonią Nikozja w Lidze Konferencji, a już od dziś jest odpowiedzialny za wyniki Legii.
Zobacz wideo Czy Kacper Tobiasz powinien być numerem jeden w Legii? Kosecki: Nie jest bramkarzem dobrym na poziom Legii Warszawa
Równie ważną, choć nie aż tak medialną zmianą jest zmiana głównego zarządcy w klubie. Dariusz Mioduski odsunął się w cień, a jego obowiązki przejął wiceprezes, Marcin Herra. Nie zmieni się jednak nomenklatura, gdyż właściciel Legii wciąż będzie jej prezesem.
Dariusz Mioduski powinien zrezygnować?
W komunikacie opublikowanym przez klub można przeczytać: "Tym samym od 1 stycznia 2026 roku Zarząd będzie dwuosobowy, a pełną odpowiedzialność za zarządzanie klubem przejmie Marcin Herra". Na taki obrót spraw zareagował Zbigniew Boniek. W felietonie opublikowanym na portalu Weszło były prezes PZPN-u zdecydowanie sprzeciwia się takiej hierarchii w Legii.
Zobacz też: Papszun został trenerem Legii i się nie certolił. "Mówiąc po chłopsku"
"Uważam, że właściciel, posiadacz stuprocentowych akcji, powinien być przewodniczącym rady nadzorczej, a nie prezesem zarządu. Z prostego powodu - bo nie może sam siebie rozliczać. Właściciel musi wymagać, analizować, wyciągać wnioski, zatrudniać i zwalniać ludzi. Musi mieć dystans do wszystkiego i rozliczać pracowników swojej firmy" - napisał Boniek.
"W Legii jest za dużo dyrektorów"
Zbigniew Boniek uważa, że powinno zajść do jeszcze bardziej znaczących zmian w zarządzie klubu. "Jeśli Dariusz Mioduski zrezygnuje z funkcji prezesa Legii, to wydaje mi się, że będzie to dobry ruch. Czy rozwiąże wszystkiego problemy? Nie wiem, bo nie znam zdolności kolegi Herry" - stwierdził.
"Natomiast uważam, że w Legii za dużo jest dyrektorów, prezesów, wiceprezesów… A przecież klub to jest bardzo prosta organizacja. Ludzi zarządzających powinno być trzech: prezes, dyrektor sportowy i trener. A reszta? Reszta jest od wykonywania roboty" - argumentuje były prezes PZPN-u. Czy dojdzie do tak gwałtownego uproszczenia?
Marek Papszun będzie miał przed sobą wielkie wyzwanie. Legia Warszawa znajduje się bowiem w strefie spadkowej Ekstraklasy. Ścisk w tabeli sprawia jednak, że niewykluczony jest nawet awans do czołowej czwórki i gra w europejskich pucharach w przyszłym sezonie. Legia do czwartego Rakowa - do wczoraj prowadzonego przez Papszuna - traci 10 punktów.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

3 tygodni temu
17






English (US) ·
Polish (PL) ·