Blisko 60 proc. Polaków nie rusza się wcale. Ministerstwo szykuje rewolucję w sporcie i zdrowiu

1 dzień temu 7
  • Wiceminister Piotr Borys zapowiedział, że Rada Ministrów przyjmie Strategię Rozwoju Sportu na przełomie lat 2026/27 po konsultacjach i pracach nad dokumentem
  • Resort chce połączyć sport i aktywność fizyczną z profilaktyką zdrowotną, wskazując na alarmujące dane: 30 proc. dzieci i blisko 60 proc. dorosłych w Polsce nie podejmuje aktywności ruchowej
  • Według wyliczeń MSiT większa aktywność mogłaby przynieść ok. 9 mld zł oszczędności w kosztach zdrowotnych, a strategia ma też wspierać ambicje projektu igrzysk Polska 2040

Bez ruchu nie ma zdrowia. Wiceminister zapowiada rewolucję w polskim sporcie

Na obiektach Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni odbyło się w czwartek (8 stycznia) spotkanie "Sport a zdrowie publiczne: Jak skutecznie włączyć aktywność fizyczną do profilaktyki zdrowotnej?" w ramach konsultacji opracowywanej Strategii Rozwoju Sportu.

Wiceminister Piotr Borys tłumaczył, że jednym z podstawowych elementów, które zamierzał przedyskutować, było połączenie aktywności ruchowej i sportu z profilaktyką i zdrowiem.

- Chcemy, budując dumę narodową związaną z wynikami, ze zwiększeniem efektywności rywalizacji polskich sportowców na arenach międzynarodowych, także igrzyskach olimpijskich, zainwestować w zdrowie naszych obywateli - przyznał.

Sport jako inwestycja w zdrowie. Nowa strategia rządu i walka z otyłością

Piotr Borys podkreślił, że MSiT planuje połączyć siły polskich samorządów i całego świata sportu, czyli związków sportowych i dziesiątek tysięcy klubów, aby zrealizować jedno z najpoważniejszych wyzwań w kontekście najbliższych 10 lat.

- Tworzymy Strategię Rozwoju Polskiego Sportu powiązaną z aspiracjami naszego kraju do organizacji igrzysk olimpijskich Polska 2040. Ten plan przyjęliśmy jako plan rządowy i te dwa cele chcemy stawiać równolegle. Mamy budować gotowość państwa polskiego na ten wielki plan cywilizacyjny, jakim są igrzyska w Polsce i staranie o nie, dedykować to całemu pokoleniu. Strategia na najbliższe 10 lat to właśnie pokolenie w szkoleniu wyczynowym - zauważył.

Według niego resort pracuje nad tym, aby nadać nowe kompetencje ruchowe, de facto również zdrowotne, całemu polskiemu społeczeństwu. Koncentruje się na dwóch kluczowych obszarach. Jednym z nich są dzieci, których dotyczą bardzo niepokojące wskaźniki.

Większa aktywność fizyczna mogłaby przynieść nawet 9 mld zł oszczędności rocznie

Poinformował, że 30 procent polskich dzieci jest kompletnie bez ruchu, a badania wykazały, że 94 procent dzieci nie ma podstawowych kompetencji ruchowych. Przypomniał, że jego pokolenie zalicza się jeszcze do "pokolenia podwórkowego", które trzeba było na siłę zmuszać, aby przyjść do domu na obiad czy też odrobić lekcje.

- Byliśmy w ciągłym ruchu, ale dzisiaj sytuacja się odwróciła. Potrzebujemy rewolucji ruchu i kompetencji ruchowych dla dzieci w okresie już od trzeciego roku życia, łącznie z trzema pierwszymi klasami szkoły podstawowej, w których nie ma nauczyciela wychowania fizycznego, a wówczas kształtują się kluczowe nawyki. Musimy odbudować sześć kluczowych lat w rozwoju dziecka, a to przekłada się na całe życie. Trzeba mieć także świadomość, że 80 procent dzieci dziedziczy nawyki swoich rodziców - dodał.

Drugi kluczowy obszar to populacja dorosłych. Blisko 60 procent pozostaje całkowicie bez ruchu. - Versus kraje skandynawskie, w których 80 procent osób jest aktywnych fizycznie. Mówimy również o konsekwencjach zdrowotnych - gdybyśmy chcieli przeliczyć to na złotówki, to wyjdzie, że dziewięć miliardów złotych moglibyśmy zaoszczędzić tylko dzięki temu, że się ruszamy, że inwestujemy w swoją sprawność i wydolność krążeniowo-oddechową. Temu właśnie służyć ma sport, jego popularyzacja i to wielkie przedsięwzięcie, jakim są igrzyska - zdradził.

Zaznaczył, że właśnie o tym przedstawiciele ministerstwa dyskutują w gronie ekspertów. Wszystkich czeka wyjątkowy rok pracy nad systemem polskiego sportu i aktywności ruchowej, który zadecyduje - zdaniem Borysa - w jakim miejscu będziemy przez następne lata, a nawet dziesiątki lat.

- Nasza Strategia jest konsultowana w kluczowych założeniach oraz jest w pogłębionej diagnozie, którą tworzyliśmy przez trzy miesiące. Od lutego zaczynamy pisać już właściwą treść strategii, która w czerwcu zostanie przedstawiona rządowi, następnie poddana kolejnym konsultacjom, a na przełomie lat 2026/27 przyjęta przez Radę Ministrów - przedstawił chronologię działań.

Od aktywnego społeczeństwa do olimpijskich medali. Polska stawia na rewolucję ruchu

Przy okazji zaprosił całe środowisko do konsultacji przy tworzeniu tego wyjątkowo praktycznego dokumentu.

- Nas nie interesuje napisanie go, tylko to, abyśmy właśnie dokonali rewolucji ruchu. Liczymy na istotny udział samorządów, wojska, które jest dla nas kluczowe, dlatego że jest to duma, również z tego względu, że pięciu naszych medalistów olimpijskich to żołnierze. Chcemy pokazać symbiozę sportu i armii, bo za kilka lat pół miliona ludzi będzie w służbach mundurowych. Potrzebujemy sprawnych obywateli, którzy zasilą wojsko, policję i straż - nadmienił.

Przekonywał, że trzeba było połączyć profilaktykę i zdrowie ze sportem, bo nie ma zdrowego społeczeństwa bez aktywności ruchowej. Jeśli nie uda się zatrzymać tych negatywnych trendów, to za 10 lat ponad 35 procent populacji będzie miało otyłość, a ona implikuje ponad 70 różnych chorób.

- Jeśli chcemy mieć zdrowe społeczeństwo, a na końcu znacznie lepsze medalowe wyniki, nie 10 krążków jak w igrzyskach Paryżu, tylko 30-40, bo na to nas stać, musimy przebudować system. Dlatego zaczynamy od podstawy, czyli aktywności ruchowej dzieci od trzeciego roku życia, co np. Słoweńcy robią już od 50 lat. Bez ruchu nie ma zdrowia. Pokazujemy również te implikacje - jeśli nie będziemy się ruszać i dbać o siebie, to będziemy krócej żyć - skomentował.

Zgodził się z tezą, że talenty rodzą się wszędzie, ale nie zostaną wyłuskane bez powszechności sportu.

- Taką strategię opracowali i wprowadzili w życie Holendrzy, którzy we Francji zdobyli 34 medale olimpijskie, a mają połowę ludności mniej niż Polska. 80 procent ich obywateli jest aktywna ruchowo. Skandynawowie są powszechnie w ruchu, chociaż nie postawili na sport wyczynowy. My chcemy połączyć te dwa elementy - podsumował Piotr Borys.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Dowiedz się więcej na temat:

Przeczytaj źródło