Bliski koniec wojny w Ukrainie? Od Polaków bije pesymizm. Sondaż dla „Wprost”

1 miesiąc temu 25

Ponad 51 proc. respondentów uważa, że przygotowane przez USA i Europę szkice planu pokojowego dla Ukrainy nie staną się podstawą do szybkiego zakończenia rosyjskiej agresji – wynika z sondażu SW Research dla „Wprost”. Sporo ankietowanych nie ma zdania w sprawie.

Pełnoskalowa rosyjska agresja na Ukrainę trwa już ponad 3,5 roku. W ostatnich dniach zauważalne jest wzmożenie wysiłków dyplomatycznych, aby doprowadzić jeżeli nie do zakończenia działań zbrojnych, to przynajmniej do zawieszenia konfliktu. Kilka dni temu światło dzienne ujrzał amerykański 28-punktowy plan pokojowy, który – jak informuje agencja Reutera – miał powstać na bazie dokumentu przekazanego administracji Donalda Trumpa przez Rosję.

Plany pokojowe dla Ukrainy. Gen. Koziej: Obawiam się jednego

Wspomniany dokument wywołał wielkie kontrowersje ze względu na elementy, które wpisywały się w rosyjskie roszczenia i zakładały m.in. zdobycze terytorialne agresora, ograniczenie liczebności ukraińskiej armii czy przekreślenie szans na to, aby Kijów mógł w przyszłości zabiegać o dołączenie do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Nie trzeba było długo czekać na reakcję europejskich przywódców, którzy przedstawili dużo korzystniejszą dla Ukrainy kontrpropozycję, chociaż również nie bez ustępstw z jej strony.

W niedawnej rozmowie z „Wprost” gen. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, przeanalizował zapisy planów pokojowych. Szczególną uwagę zwrócił na niebezpieczny – nie tylko dla Ukrainy – element z planu USA, który dotyczył zamknięcia przed Kijowem drzwi do NATO. – Nie możemy zgodzić się na to, aby wymazać możliwość przystąpienia Ukrainy do NATO. Wyobraźmy sobie taką sytuację: Ukraina zostaje zmuszona do kapitulacji przed Rosją, oddania części terytoriów, nie ma możliwości dołączenia do Sojuszu Północnoatlantyckiego, a tym samym zostaje pozostawiona sama sobie w obliczu możliwej kolejnej rosyjskiej agresji – analizował nasz rozmówca.

– Obawiam się jednego. W takiej sytuacji Ukraina, nie mając innego wyjścia, stojąc z zaciskającą się pętlą na szyi i obawą przed tym, że Rosja za rok czy dwa znowu zaatakuje, mogłaby dążyć do pozyskania broni nuklearnej. A taka sytuacja byłaby dla nas równie niebezpieczna, jak wpadnięcie Ukrainy w szpony Rosji – podsumował wątek gen. Koziej.

Teraz w medialnych doniesieniach nie ma już mowy o 25-punktowym planie pokojowym, a na stole ma być rzekomo dokument składający się z 19 założeń. Jak ustaliło „Financial Times”, z najnowszej wersji usunięto najbardziej sporne kwestie, takie jak ustępstwa terytorialne i zapisy o zakazie członkostwa Ukrainy w NATO.

Szybkie zakończenie wojny w Ukrainie? Z sondażu wylewa się pesymizm

Pojawia się pytanie, czy rozmowy w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie faktycznie weszły w decydującą fazę, czy jest to jedynie pewnego rodzaju pustosłowie, a tocząca się debata nie doprowadzi do przełomu. W najnowszym sondażu, który dla „Wprost” przeprowadziła pracownia SW Research, zapytaliśmy, czy Polacy uważają, że przygotowane przez USA i Europę szkice planu pokojowego dla Ukrainy staną się podstawą do szybkiego zakończenia rosyjskiej agresji.

Aż 51,6 proc. uważa, że tak się nie stanie, a jedynie co piąty badany (20,6 proc.) sądzi, że należy spodziewać się zakończenia wojny w bliskiej perspektywie. 27,8 proc. nie ma zdania w tej sprawie.

Co ciekawe, największym pesymizmem wykazują się mężczyźni (55,9 proc.), a także respondenci powyżej 50. roku życia (53,8 proc.), z wykształceniem wyższym (57,4 proc.) i z miast powyżej 500 tys. mieszkańców (58,3 proc.).

Przeczytaj źródło