Hansi Flick prowadzi Barcelonę w swoim drugim sezonie. Czy to będzie ostatni sezon Niemca na ławce trenerskiej Barcelony? Jest to prawdopodobny scenariusz, o czym mówi jeden z byłych piłkarzy Barcelony. - Zobaczymy, jak będzie wyglądała sytuacja w styczniu - komentuje Lobo Carrasco w studiu "Chiringuito Inside".
Andrew Couldridge / Action Images via Reuters
FC Barcelona przegrała swój drugi mecz w tej edycji Ligi Mistrzów. Zespół Hansiego Flicka uległ 0:3 Chelsea po golach Estevao, Liama Delapa i samobójczym trafieniu Julesa Kounde. W ten sposób Barcelona ma siedem punktów po pięciu meczach i nie może być pewna gry w 1/8 finału. - Myślę, że przez wiele minut graliśmy w osłabieniu, a Chelsea jest bardzo dobra w grze piłką. Musimy pogodzić się z porażką, ale myśleć pozytywnie - mówił Flick po zakończeniu spotkania. Jaka będzie przyszłość trenera?
Zobacz wideo Oto najlepszy bramkarz świata?! "Niesamowity potencjał"
Co za wieści o Flicku. "W tej chwili to jest bardziej prawdopodobne"
Lobo Carrasco, były piłkarz Barcelony z lat 1978-1989, pojawił się w programie "Chiringuito Inside". Hiszpan odniósł się konkretnie do przyszłości Flicka. Zdaniem Carrasco, Barcelona będzie miała nowego trenera w przyszłym sezonie.
- W tej chwili jest bardziej prawdopodobne, że Flick odejdzie, niż zostanie w Barcelonie. Zobaczymy, jak będzie wyglądała sytuacja w styczniu - powiedział.
Te wieści od Carrasco są o tyle zaskakujące, ponieważ w ostatnim czasie media podawały, że prezes Joan Laporta myśli o przedłużeniu umowy ze swoim szkoleniowcem. - Flick powiedział mi, że chciałby zobaczyć pełne Camp Nou ze 105 tys. kibiców, a ja odparłem, że zobaczy, bo ma nasze wsparcie. Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Ma świetne relacje z piłkarzami, jest profesjonalny i ma bardzo dobry sztab. Daje nam pewność, że wszystko pójdzie dobrze - komentował Laporta (cytat za: fcbarca.com).
Kataloński dziennik "ABC" podawał na początku listopada, że Flick chce odejść z Barcelony i przekazał już tę decyzję swoim współpracownikom. Szybko te wieści zostały zdementowane, a Flick miał nazwać je "kolejnymi śmieciami". Aktualny kontrakt Flicka z Barceloną jest ważny do czerwca 2027 r.
Zobacz też: Wymowne zachowanie Lewandowskiego po 0:3 z Chelsea. To się nie zdarza
Tak Henry uderzył w Barcelonę. "Po co sam sobie fundujesz cierpienie?"
W ostatnim czasie nie brakowało krytycznych słów wobec Flicka i obecnego stanu Barcelony. Dosyć konkretnie na ten temat wypowiadał się m.in. Thierry Henry, a więc były piłkarz Barcelony.
- Nie chcę mówić w ten sposób o moim byłym klubie, ale trzeba nazwać rzeczy po imieniu. Nie można wciąż tak bronić. Nie mogę przymknąć oka na to, że ciągle pozwalacie rywalom uciekać i atakować waszą bramkę. Jeśli jesteś trenerem i nie odrobiłeś lekcji, wiedząc, że Barcelona gra wysoką linią obrony, i nie przygotowałeś swoich zawodników na spóźnione wejścia… Rywale mogą to wykorzystywać za każdym razem. Po co stawiać się w sytuacji, w której sam sobie fundujesz cierpienie? - komentował Francuz.
Szansa do rehabilitacji dla Barcelony przyjdzie w sobotę, gdy zespół Flicka zagra u siebie z Deportivo Alaves. Relacja tekstowa na żywo w Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU

1 miesiąc temu
20


English (US) ·
Polish (PL) ·