Białe święta pod znakiem zapytania. Nowa prognoza pogody

1 miesiąc temu 23

Choć mamy już grudzień, za oknem próżno szukać zimowej aury. Zamiast mrozu mamy jesienny chłód, zamiast śniegu – deszcz. Czy to znaczy, że możemy pożegnać się z nadzieją na białe święta i Wigilię?

Choć już 22 grudnia rozpocznie się astronomiczna i kalendarzowa zima, pogoda w Polsce do tej pory zupełnie na nią nie wskazywała. Grudzień upływa bowiem pod znakiem wyjątkowo wysokich temperatur, wyraźnie przekraczających wieloletnią normę.

Jak prognozuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, obecne wartości temperatur w wielu regionach kraju pozostają znacznie powyżej średniej z lat 1991–2020. Na wschodzie Polski lokalnie notowane są anomalie sięgające nawet 6 stopni Celsjusza. Ten trend utrzymuje się także w połowie miesiąca – w ciągu dnia temperatury są dodatnie, a na zachodzie kraju w najbliższych dniach mogą zbliżyć się nawet do 10 stopni Celsjusza.

Ochłodzenie przed świętami. Prognozy na Wigilię

Synoptycy IMGW zaprezentowali wstępne prognozy obejmujące okres Wigilii Bożego Narodzenia. Wynika z nich, że tuż przed świętami może dojść do wyraźnego ochłodzenia, choć nie będzie ono oznaczać silnej zimy.

W okolicach 24 grudnia temperatury w większości kraju mają spaść do wartości od 1 do 3 stopni Celsjusza powyżej zera. Na terenach podgórskich możliwe są lokalne spadki temperatury do około 0 stopni lub nieznacznie poniżej.

Po Wigilii, w trakcie kolejnych świątecznych dni, chłodniejsze powietrze może objąć większą część Polski. Największe szanse na ujemne temperatury pojawią się na południowych krańcach kraju.

Spadek temperatury zwiększa prawdopodobieństwo bardziej zimowej aury, jednak kluczową rolę odegrają opady – a te wciąż pozostają niepewne.

Czy święta będą białe? Śnieg możliwy tylko lokalnie

Największe opady śniegu tej zimy wystąpiły dotąd w listopadzie. Od początku grudnia, wraz z ociepleniem, dominowały opady deszczu. Na nizinach śnieg zniknął niemal całkowicie i utrzymuje się głównie w górach oraz na terenach podgórskich.

Do Bożego Narodzenia największa pokrywa śnieżna na niżej położonych obszarach może utrzymać się w południowej części Małopolski. Prognozy wskazują, że od nadchodzącego weekendu opady mogą się nasilić, jednak początkowo będzie to głównie deszcz.

Wraz z napływem chłodniejszego powietrza możliwe są opady deszczu ze śniegiem, a lokalnie także samego śniegu. Największe szanse na takie zjawiska pojawią się w Małopolsce oraz w północno-wschodniej Polsce.

Niewykluczone, że w Wigilię bardziej zimowy krajobraz zobaczą mieszkańcy Podkarpacia, gdzie może spaść sam śnieg. W centrum i na południu kraju możliwe będą lokalne opady mieszane. Nawet jeśli się pojawią, będą one raczej słabe i na nizinach nie powinny doprowadzić do trwałej pokrywy śnieżnej.

Synoptycy podkreślają, że są to prognozy wstępne. Największą sprawdzalność mają przewidywania obejmujące okres do około siedmiu dni, dlatego prognozy świąteczne należy traktować jako orientacyjne.

Czytaj też:
Alerty IMGW. Uwaga na gołoledź
Czytaj też:
Po raz pierwszy od dłuższego czasu pojawi się śnieg. Spadnie w konkretnym rejonie Polski

Przeczytaj źródło