Bez zwiastuna, bez billboardów, bez premiery. Polska komedia romantyczna z Małgorzatą Sochą w roli głównej niespodziewanie wraca po dwóch latach ciszy

1 dzień temu 4

Przyzwyczailiśmy się do tego, że filmy i seriale zapowiadają się z dużym wyprzedzeniem. Zanim trafią na ekrany, ich bohaterowie zdążą spojrzeć na nas z billboardów, przewinąć się w niezliczonych rolkach i TikTokach, a aktorzy opowiedzą o produkcji w kolejnych wywiadach. Promocja bywa dziś równie intensywna, a nawet niekiedy bardziej niż sama premiera.

„Baśka” wymyka się jednak temu schematowi całkowicie. Bez medialnego szumu, bez trailera krążącego po sieci, bez oficjalnych zapowiedzi - film na długie miesiące zniknął z pola widzenia widzów. I właśnie to sprawia, że jego nagły powrót budzi tak dużą ciekawość.

"Baśka"

mat. prasowe

„Baśka” to jeden z tych projektów, o których istnieniu przypominały jedynie okazjonalne zdjęcia z planu publikowane w mediach społecznościowych aktorów. Przez długi czas można było odnieść wrażenie, że film przepadł bezpowrotnie - zwłaszcza że nigdy nie trafił do kin. Co więcej, mimo braku premiery pierwszej części, reżyser Marcin Ziębiński zrealizował od razu jej kontynuację. Zarówno „Baśka”, jak i „Baśka 2” przez niemal dwa lata pozostawały w zawieszeniu.

Ponad rok temu utwór do tej tajemniczej polskiej komedii nagrał zespół Enej. Teledysk do piosenki „Dwa Światy” to jedyny ślad zapowiadający „Baśkę” jaki istnieje na YouTube. Teraz jednak sytuacja zmienia się diametralnie. Obie produkcje zadebiutują w streamingu - z pominięciem wielkiego ekranu, ale za to jednocześnie i bez zapowiedzi długiego oczekiwania.

O czym opowiada polski film „Baśka”?

"Baśka"

mat. prasowe

Bohaterką filmu jest tytułowa Baśka - kobieta, która na co dzień łączy prowadzenie firmy cateringowej z opieką nad domem i trójką dzieci. Jej codzienność wypełniają obowiązki, zmęczenie i poczucie utknięcia w rutynie. Do listy domowników można doliczyć także męża Kacpra, pochłoniętego pracą i niekończącymi się nadgodzinami.

Przełom następuje, gdy w życiu Baśki pojawia się Jim - charyzmatyczny choreograf, który nie tylko pomaga jej rozwinąć biznes i zdobyć nowych klientów, ale także przywraca jej wiarę w siebie. Zawodowy impuls szybko zaczyna przenikać do sfery prywatnej. Kacper zaczyna podejrzewać żonę o romans, a kryzys w małżeństwie narasta. Baśka staje przed wyborem: walczyć o to, co budowała przez lata, czy pozwolić sobie na zupełnie nowy początek.

Znane twarze i podwójna premiera. „Baśka” i „Baśka 2” na Amazon Prime Video

"Baśka"

mat. prasowe

W roli Baśki wystąpiła Małgorzata Socha. Partnerują jej Mikołaj Roznerski jako Jim oraz Piotr Głowacki w roli Kacpra. W obsadzie znaleźli się również m.in. Dorota Kolak, Andrzej Mastalerz, Olga Sarzyńska i Wiktoria Gąsiewska.

Największym zaskoczeniem pozostaje jednak fakt, że widzowie otrzymają nie jeden, a dwa filmy - „Baśkę” i „Baśkę 2” - niemal jednocześnie. Obie produkcje trafią na Amazon Prime Video już 30 stycznia 2026 roku.

Czy brak kina okaże się atutem?

"Baśka"

mat. prasowe

Decyzja o pominięciu kin i bezpośrednim debiucie w streamingu to wciąż w polskich realiach rzadkość, zwłaszcza w przypadku komedii romantycznej. Czy ten nietypowy, niemal „cichy” model dystrybucji okaże się ryzykowny, czy przeciwnie - stanie się atutem i wzbudzi jeszcze większą ciekawość widzów?

Jedno w tej całej historii jest pewne - po dwóch latach nieobecności „Baśka” wreszcie wraca. Teraz pozostaje już tylko jedno pytanie: czy największa tajemnica polskiej komedii romantycznej ostatnich lat okaże się miłym zaskoczeniem - czy raczej filmem, który rzeczywiście lepiej było odkryć tylko w domowym zaciszu.

Przeczytaj źródło