- W ramach Centralnej e-Rejestracji pacjenci mogą zapisywać się na wizyty za pośrednictwem Internetowego Konta Pacjenta, aplikacji mojeIKP oraz osobiście lub telefonicznie
- Każda placówka powinna widzieć wszystkie terminy dostępne w ramach Centralnej e-Rejestracji i zapisać pacjenta na wizytę również w innym miejscu, w praktyce to jednak nie działa
- - Standardowo w POZ nie ma usługi umawiania wizyt do lekarza specjalisty, zakładam jednak, że jeśli pacjent jest w potrzebie, to personel raczej nie odmówi mu pomocy. Wszystko zależy od tego, czy przychodnia ma do tego odpowiednie oprogramowanie – mówi Tomasz Zieliński, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie
Centralne zapisy na trzy sposoby
Na razie Centralna e-Rejestracja dotyczy trzech świadczeń:
- pierwszorazowej wizyty u kardiologa,
- mammografii
- oraz badań w programie profilaktycznym raka szyjki macicy (cytologii lub testu testu HPV HR).
Od sierpnia br. lista ta ulegnie wydłużeniu o osiem kolejnych specjalizacji.
Jak wskazuje Ministerstwo Zdrowia w oficjalnym przewodniku po Centralnej e-Rejestracji, pacjenci mogą zapisywać się na wizytę u specjalisty bądź badania profilaktyczne na trzy sposoby:
- za pomocą Internetowego Konta Pacjenta (a więc przez stronę internetową),
- aplikacji mojeIKP
- albo bezpośrednio w placówce, która udostępniła swoje terminy (wówczas robi to osobiście lub telefonicznie).
Adresy placówek, które dołączyły już do systemu, można sprawdzić na stronie: https://pacjent.gov.pl/e-rejestracja.
W Centralnej e-Rejestracji udostępniane są terminy na 40 dni do przodu (kardiologia) i 90 dni (cytologia i mammografia). W przypadku pierwszorazowej wizyty u kardiologa, jeśli w danym momencie nie widzimy dla siebie pasującego terminu, możemy skorzystać z poczekalni. Polega ona na tym, że po określeniu swoich preferencji co do miejsca, terminu bądź konkretnej placówki pacjent jest zapisywany w wirtualnej kolejce, a jeśli zwolni się termin zgodny z podanymi parametrami, system automatycznie zapisuje go na wizytę w poradni. Otrzyma wówczas powiadomienie (w zależności od tego, z której opcji skorzystał, będzie to SMS, mail bądź powiadomienie w aplikacji mojeIKP).
W lipcu br. do trzech obowiązujących sposobów ma dołączyć także rejestracja przy pomocy VoiceBota. Ma on pomóc zarówno znaleźć pasujący termin, jak i go zmienić lub odwołać wizytę.
Telefon do przychodni nadal wchodzi w grę
Aby nie wykluczać tych osób, które nie mogą, nie potrafią lub nie chcą korzystać z zapisów przez IKP bądź aplikację, pozostawiono możliwość rejestracji osobistej lub telefonicznej. Chodziło tu zwłaszcza o obawy dotyczące wykluczenia osób starszych.
Resort zdrowia w przewodniku po zapisach w ramach Centralnej e-Rejestracji wyraźnie zaznacza, że nadal można zadzwonić lub przyjść do placówki, która umożliwia rejestrację w ramach usługi. Wskazuje też, że pacjent może zgłosić się do placówki podstawowej opieki zdrowotnej i tam poprosić o zapisanie go na wizytę u specjalisty.
- Placówka, która już podłączyła się do programu, ma dostęp do jednej, wspólnej, ogólnopolskiej bazy wolnych terminów i może umówić Cię na wizytę nie tylko u siebie, ale i w innej placówce. W praktyce raczej będzie szukać wolnego terminu dla Ciebie w swoim harmonogramie – wskazuje MZ.
Inna placówka albo POZ zarejestruje tylko teoretycznie?
Tyle teorii, okazuje się jednak, że w praktyce sprawa nie jest tak prosta. Zadzwoniliśmy do kilku losowo wybranych placówek, które podłączyły się do Centralnej e-Rejestracji w ramach pierwszorazowej wizyty u kardiologa. Zapytaliśmy o możliwość znalezienia terminu wizyty w innej placówce (np. w innym mieście) podczas rozmowy telefonicznej.
W dużym warszawskim szpitalu usłyszeliśmy, że rejestrator nie widzi ani terminów poza wybraną placówką, ani nie ma możliwości zweryfikowania, czy pacjent został już przypisany do jakiejś poradni. – Pacjent powinien być zapisany do jednej poradni kardiologicznej i tam kontynuować później leczenie, ale my nie mamy możliwości sprawdzenia, czy tak jest. Zweryfikuje to dopiero Narodowy Fundusz Zdrowia przy rozliczeniach – powiedziano nam w rejestracji.
Podobne tłumaczenie usłyszeliśmy w jednej z przychodni na warszawskim Mokotowie. – Widzimy tylko terminy przypisane dla naszej placówki, być może państwo na stronie internetowej mają do tego dostęp. Rejestracja telefoniczna w praktyce nie ma nic wspólnego z Centralną e-Rejestracją – poinformowano nas w trakcie rozmowy.
O praktykę umawiania wizyt w przychodniach pytamy Tomasza Zielińskiego, wiceprezesa Federacji Porozumienie Zielonogórskie, specjalista medycyny rodzinnej. Okazuje się, że to nie jest tak proste, jak wynikałoby z poradnika Ministerstwa Zdrowia.
- Standardowo w POZ nie ma usługi umawiania wizyt do lekarza specjalisty, zakładam jednak, że jeśli pacjent jest w potrzebie, to personel raczej nie odmówi mu pomocy. Wszystko zależy od tego, czy przychodnia ma do tego odpowiednie oprogramowanie - jeśli posługuje się jedynie systemem gabinetowym, będzie to dużo trudniejsze. Inaczej jest też w sytuacji, gdy POZ oferuje opiekę koordynowaną (OK) - wówczas pacjenta wysyłamy do kardiologa w ramach OK, bez czekania w długiej kolejce do świadczeń w ramach AOS – tłumaczy Zieliński.
Potrzeba więcej edukacji i szkoleń
Tomasz Kulas, rzecznik Centrum e-Zdrowia, podkreśla jednak, że Centralna e-Rejestracja skutecznie działa w całej Polsce.
- Oczywiście w każdym systemie mogą wystąpić jednostkowe problemy dotyczące konkretnej placówki lub nawet osoby, która próbuje się zapisać. Niestety tak to już jest, że narzekania są głośniejsze niż pochwały. Dlatego nie słyszymy tych setek tysięcy osób, które są zadowolone, bo wygodnie skorzystały z e-rejestracji. Natomiast te wyjątkowe przypadki, które natrafiły na jakieś komplikacje, są nagłaśniane - podkreśla.
Jak zaznacza, wyzwaniem wciąż pozostaje kwestia przeszkolenia pracowników medycznych z działania systemu e-rejestracji, chociażby w zakresie wyszukiwania terminów w innych placówkach. Konieczna jest także dalsza edukacja pacjentów. Dotyczy to na przykład kwestii korzystania z tzw. poczekalni, która pozwala realnie skrócić czas oczekiwania na wizytę, ale powyżej 40 dni nie podaje konkretnego terminu.
– Co tydzień odbywają się także bezpłatne szkolenia i webinaria organizowane przez Ministerstwo Zdrowia i Centrum e-Zdrowia, m.in. w ramach Akademii CeZ. Często uczestniczą w nich właśnie osoby pracujące w rejestracji placówek, dlatego poziom wiedzy personelu medycznego będzie się stopniowo wyrównywał. Nadal zdarzają się jednak niestety sytuacje, w których pacjenci, przychodząc lub dzwoniąc do placówki, dowiadują się, że część personelu o Centralnej e-Rejestracji coś tylko słyszała, ale bez konkretów – wskazuje Tomasz Kulas.
Jak wynika z najnowszych danych przekazanych nam przez Centrum e-Zdrowia, na razie w Centralnej e-Rejestracji znajdują się te placówki, które zdecydowały się dołączyć do programu w ramach pilotażu, który trwał do końca grudnia ubiegłego roku. Teraz placówki mają czas na spełnienie obowiązku do lipca br.
Jak z kolei poinformował CeZ za pośrednictwem mediów społecznościowych, w pierwszym tygodniu stycznia br. odnotowano:
- 84 451 zapisów do Centralnej e-Rejestracji;
- 3724 wizyty zostały odwołane lub przesunięte,
- a jedynie 6 się zmarnowało ze względu na to, że pacjenci nie pojawili się u specjalisty.
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
Dowiedz się więcej na temat:

5 godziny temu
3







English (US) ·
Polish (PL) ·