Będzie przełom? Ukraina nie chce pokoju za wszelką cenę

1 miesiąc temu 16

Europa i USA osiągnęły w Berlinie postęp, ale nie przełom

"Wydaje się, że po raz pierwszy doszło do postępu w dyskusjach na temat gwarancji bezpieczeństwa, których żąda Ukraina i jej europejscy sojusznicy w celu odstraszenia Rosji przed wznowieniem ofensywy po ewentualnym zawieszeniu broni" - relacjonuje francuski dziennik.

"Le Monde" cytuje słowa prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który uznał, że omawiany mechanizm, który miałby opierać się na artykule 5. Traktatu Północnoatlantyckiego przy jednoczesnej rezygnacji Ukrainy z wejścia do NATO, jest jedynie "pierwszym krokiem".

"Dla ukraińskiego prezydenta otwartych pozostaje wiele kwestii, w tym kontrola ewentualnego zawieszenia broni, sankcje w przypadku jego pogwałcenia i kraj odpowiedzialny za kontrolę" - podkreśla "Le Monde". Czytamy, że w deklaracji na temat sił międzynarodowych mających gwarantować zawieszenie broni nie ma mowy na temat komponentu lądowego, a jedynie o przestrzeni powietrznej i morzu.

Co dalej z wojną w Ukrainie? Przed nami kluczowy tydzień

Osiągnięcie postępów w sprawach terytorialnych odłożono na później - dodaje dziennik, również cytując słowa Zełenskiego o różnicy stanowisk między Ukrainą i USA w tej kwestii. "Le Monde" podkreśla, że poszczególne delegacje obiecały, że będą kontynuować wysiłki w celu osiągnięcia "zbieżności". "W interesie Ukrainy jest zakończenie tej wojny tak szybko, jak to możliwe, ale nie za wszelką cenę" - powiedziało cytowane przez dziennik źródło europejskie.

"Zdaniem dyplomatów obecnych w Berlinie trudno będzie osiągnąć rozejm przed Bożym Narodzeniem, tym bardziej, że armia rosyjska nadal wywiera presję" na froncie - podsumowuje "Le Monde".

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję

Przeczytaj źródło