"Bardzo zdecydowane opcje militarne". Trump grozi Iranowi. "Dostaję raporty co godzinę"

2 dni temu 6

Prezydent USA Donald Trump rozważa "bardzo zdecydowane opcje militarne" w odpowiedzi na eskalację sytuacji w Iranie. - Dostaję raporty co godzinę - podkreślił. Teheran już ostrzegł, że odpowie atakiem.

Donald Trump Fot. REUTERS/Nathan Howard

Trump: Rozważamy kilka bardzo mocnych opcji

Donald Trump powiedział, że rozważa podjęcie "bardzo zdecydowanych działań militarnych" przeciwko irańskiemu reżimowi. Jak dodał, Iran "zaczął" bowiem przekraczać czerwoną linię. - Rozważamy to bardzo poważnie. Wojsko się temu przygląda, a my rozważamy kilka bardzo mocnych opcji. (...) Dostaję raporty co godzinę. Będziemy podejmować decyzję - podkreślił. Amerykański prezydent poinformował również, że irańscy liderzy zwrócili się do niego z propozycją rozmów. - Myślę, że mają dość bycia atakowanym przez Stany Zjednoczone. Iran chce negocjować - zaznaczył.

Iran zapowiada odwet. "Powiedzmy sobie jasno"

Wcześniej agencja Reutera podała, że Donald Trump we wtorek (13 stycznia) ma się spotkać z doradcami, aby przedyskutować możliwe środki interwencji w Iranie. Według amerykańskiej gazety "Wall Street Journal" mogą to być ataki cybernetyczne lub zwiększenie sankcji przez Stany Zjednoczone. Władze w Teheranie grożą, że uderzą w amerykańskie i izraelskie bazy wojskowe w regionie, jeśli prezydent USA zainterweniuje w obronie protestujących. - Powiedzmy sobie jasno: w przypadku ataku na Iran, naszym uzasadnionym celem będą terytoria okupowane, a także wszystkie bazy i statki USA - powiedział przewodniczący irańskiego parlamentu. Donald Trump wielokrotnie ostrzegał, że Stany Zjednoczone mogą zareagować, jeśli Iran będzie siłą tłumił protesty.

Zobacz wideo Reagan sprzedawał Iranowi rakiety, żeby wspierać nikaraguańskich contras

Coraz poważniejsza sytuacja w Iranie. Nie żyje ponad 500 osób

W wyniku trwających protestów w Iranie zginęło ponad 500 osób, a ponad 10 tysięcy zostało zatrzymanych - podaje agencja prasowa Aktywistów Praw Człowieka HRANA. Z powodu blokowania internetu przez władze w Teheranie przepływ informacji jest utrudniony. Irański rząd nie podaje oficjalnych danych na temat liczby protestujących.

Czytaj także: Stan zdrowia Kadyrowa znacznie się pogorszył. Kreml szuka następcy. "Przybyli członkowie rodziny".

Źródła: "The Guardian", "The New York Times", IAR

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło