Jean-Pierre Nsame nie miał w Legii najlepszego początku, ale gdy zaczynał się obecny sezon, to kameruński napastnik niespodziewanie wyrósł na jedną z największych gwiazd zespołu. Nsame strzelił pięć bramek w kwalifikacjach do europejskich pucharów. Tylko że właśnie wtedy doznał bardzo poważnej kontuzji. Wygląda jednak na to, że już niedługo z jego usług będzie mógł skorzystać Marek Papszun.
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl
Nsame trafiał do Legii z łatką superstrzelca z ligi szwajcarskiej, ale jego pierwsze miesiące w stołecznym klubie były bardzo słabe. W poprzednim sezonie zdobył w barwach Legii tylko dwie bramki i wydawało się, że klub szybko się go pozbędzie. Tylko że właśnie wtedy Goncalo Feio został zastąpiony przez Edwarda Iordanescu, a Nsame pod wodzą Rumuna był jednym z nielicznych zawodników, który grał dużo lepiej niż wcześniej.
Zobacz wideo Ogromne zamieszanie wokół dyskwalifikacji Polaka na TCS. O co chodzi z zakazem fluoru?
Zbliża się powrót Nsame. Podpisze nowy kontrakt?
Nsame fantastycznie zaczął sezon, gdy zdobył pięć bramek w eliminacjach do europejskich pucharów - postawą w Europie zyskał sobie przychylność kibiców Legii, choć jeszcze kilka miesięcy wcześniej wydawało się to niemożliwe. Kameruńczyk znajdował się w najlepszej formie w Legii i... doznał bardzo poważnej kontuzji. Zerwał ścięgno Achillesa, co wyłączyło go z gry na kilka kolejnych miesięcy.
Wygląda jednak na to, że już niedługo wróci do zdrowia. - Rehabilitacja Nsame przebiega dobrze, z tego, co się dowiedziałem, dzisiaj jeszcze potrzebuje czasu. Z otoczenia piłkarza słyszałem jakiś czas temu, że powinno to nastąpić w okolicach marca - powiedział dziennikarz Paweł Gołaszewski w programie "Prawda Futbolu", cytowany przez Przegląd Sportowy Onet.
Wygląda też na to, że Nsame swoją postawą na początku sezonu przekonał rządzących Legią do tego, żeby dać mu kolejną szansę. - Nsame jest bardzo zmotywowany. W tle toczą się rozmowy kontraktowe odnośnie do przyszłości, jak to ma wyglądać w kolejnym sezonie - dodał Gołaszewski.
Teraźniejszość Legii wygląda bardzo słabo. Stołeczny klub obecnie zajmuje 17. miejsce w Ekstraklasie i będzie liczył na to, że w najbliższych miesiącach Marek Papszun kompletnie odmieni formę zespołu. Legia do gry wróci już za kilka tygodni - 1 lutego podejmie Koronę Kielce.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

6 dni temu
10





English (US) ·
Polish (PL) ·