Awantura w Polsce 2050. Ujawniono nowe informacje. "Nic się nie trzyma kupy"

3 dni temu 7

Sprawa przywództwa w Polsce 2050 nierozstrzygnięta. Po awarii technicznej w czasie poniedziałkowego głosowania partia chce, żeby służby sprawdziły, czy nie doszło do ingerencji osób trzecich. - Angażując ABW, która nie jest powołana do tego rodzaju działań, partia chce ewidentnie odwrócić uwagę od kompromitacji politycznej - ocenił zdecydowanie oficer Agencji płk Grzegorz Małecki.

Szymon Hołownia Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Oficer ABW ostro o pomyśle Polski 2050

We wtorek 13 stycznia Polska 2050 zapowiedziała, że o awarii w czasie drugiej tury głosowania na przewodniczącego ugrupowania, powiadomi Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. "Istnieje duże prawdopodobieństwo wpływania z zewnątrz na proces wyborczy, co musi zostać jednoznacznie zweryfikowane przez właściwe instytucje. Warto zaznaczyć, że w procesie głosowania odnotowano znacznie większą liczbę oddanych głosów niż liczba członków partii uprawnionych do głosowania, co dodatkowo uzasadnia konieczność dokładnego wyjaśnienia sprawy" - podano w oświadczeniu. Były oficer ABW płk Grzegorz Małecki jednoznacznie skrytykował ten pomysł. - ABW ma wystarczająco dużo pracy. To jest niepoważne, by występować do niej z tego typu sprawą - powiedział w rozmowie z "Faktem".  Ocenił, że Polska 2050 "angażując ABW, która nie jest powołana do tego rodzaju działań, chce ewidentnie odwrócić uwagę od kompromitacji politycznej". - To jest zawracanie głowy i angażowanie środków z ograniczonych zasobów bezpieczeństwa państwa do rozwiązywania wewnętrznych spraw partii - powiedział płk Małecki.

Powrót Hołowni dzieli partię

Po wtorkowej konferencji prasowej Szymona Hołowni w partii dały znać o sobie podziały - komentują dziennikarze RMF FM. Były marszałek Sejmu nie wykluczył, że jeśli dojdzie do powtórki głosowania, on również w wyborach wystartuje. Grupa polityków nie widzi potrzeby powtórzenia pierwszej tury. - Nie ma potrzeby powtarzania bytów - powiedział Norbert Pietrykowski. Inni mówią, że bez Hołowni nie wyobrażają sobie przyszłości Polski 2050. - Twoja obecność w partii to gwarant tego, że ja również w niej zostanę - zwróciła się do niego Adriana Porowska, sekretarz stanu w kancelarii premiera. Plotki o ewentualnym przejściu posłów partii Hołowni do KO ucinają politycy tej ostatniej formacji. - W trakcie kadencji nie ma szans, by posłowie z innych partii koalicyjnych przechodzili do naszego klubu. To taka niepisana umowa - powiedział anonimowy rozmówca Wirtualnej Polski i dodał, że być może sytuacja zmieni się przed wyborami w 2027 r. 

Zobacz wideo Koniec kadencji Hołowni. Najlepsze momenty marszałka Sejmu

Gramatyka: Nic nie trzyma się kupy

Poseł partii Michał Gramatyka zwrócił uwagę na niespójności w oświadczeniu firmy odpowiedzialnej za głosowanie internetowe w Polsce 2050. Zacytował maila od Interankiet. "Firma wyłączyła nam głosowanie 'ze względów bezpieczeństwa' w związku z lawinowym wzrostem wywołań do bazy danych" - podał. W ten sposób odpowiedział na publikację Interii, która zacytowała inne oświadczenie firmy - przesłane redakcji portalu. Zapewniono w nim, że "nie doszło do żadnego ataku, ani wpływu osób trzecich, a system działał prawidłowo". Miał się "zablokować automatycznie, bo został przeciążony". "Nic się nie trzyma kupy. Mam przed oczami systemowe maile potwierdzające oddanie 750, 900 a potem 1000 głosów. Mam też zrzut ekranu z liczbą głosów przekraczającą 26 tys." - stwierdził Gramatyka.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło