opracowała
Marta Wolf
10 stycznia 2026, 17:12
Tuż przed miesięcznicą smoleńską doszło do konfrontacji między aktywistą a nieznanym mężczyzną, który osłaniał Antoniego Macierewicza. - Co ty za jeden jesteś? - zapytał go przeciwnik PiS. - Polak prawdziwy, nie taki jak ty zdrajca - padła odpowiedź.
Fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl
"Antoni Macierewicz przyszedł ze swoim partnerem o czwartej rano"
Aktywista Arkadiusz Szczurek, znany z determinacji w kontestowaniu miesięcznic smoleńskich, w sobotę (10 stycznia) napisał w mediach społecznościowych, że jeden z mężczyzn próbował "uniemożliwić postawienie wieńca". Chodzi o wieniec składany regularnie przez przeciwników PiS przed pomnikiem na placu Piłsudskiego w Warszawie. "Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego, który ignorując wszelkie procedury nakazał pilotom lądować w Smoleńsku w skrajnie trudnych warunkach. Spoczywajcie w pokoju. Naród Polski" - można przeczytać na przymocowanej do wieńca tabliczce. "Antoni Macierewicz przyszedł ze swoim partnerem o czwartej rano. Bo nasze zgromadzenie było zgłoszone od piątej" - czytamy we wpisie Szczurka. Jak dodał, partner Macierewicza był "bardzo pobudzony".
Krótka wymiana zdań. "Co ty za jeden jesteś?"
Arkadiusz Szczurek udostępnił na X wideo z całego zdarzenia. Aktywista chciał nagrać Antoniego Macierewicza, który pojawił się przed pomnikiem już nad ranem. Wówczas "bardzo pobudzony" partner polityka oślepiał Szczurka latarką z telefonu. Pomiędzy nimi doszło do konfrontacji i krótkiej potyczki słownej.
- Co ty za jeden jesteś? - zapytał przeciwnik PiS. - Polak prawdziwy, nie taki jak ty zdrajca - odpowiedział nieznany mężczyzna. - Kretynie - nazwał mężczyznę aktywista. - Nie mówił byś tak do mnie, gdyby te szpalery cię nie odgradzały - skomentował.
Zobacz wideo Stefan Krajewski w Sejmie. "Do dymisji!"
Jarosław Kaczyński: Przyjdzie czas, że to się skończy
Przed pomnikiem smoleńskim pojawił się także Jarosław Kaczyński. Gdy tylko prezes PiS zaczął przemawiać, jego przeciwnicy zaczęli go zagłuszać. - Kłamca, kłamca, kłamca! - krzyczeli. - Ludzie, którzy są tu na demonstracji, łamią prawo, przy tolerancji policji, zakłócają te uroczystości i jednocześnie głoszą chwałę Putina. Człowiek, który odpowiada za masowe zabijanie ludzi w Czeczenii czy dzisiaj w Ukrainie, człowiek, który jeszcze przed tym, zanim został prezydentem zajmował się zabójstwami - powiedział Jarosław Kaczyński. - Ten człowiek jest według nich niezdolny do przeprowadzenia zamachu, do nakazania zamachu, do zabójstwa ludzi, którzy mu zagrażali, którzy prowadzili skuteczną politykę przeciwko temu wszystkiemu, co działo się wtedy w Europie i co wspierało Putina i imperialistyczną Rosję. Tylko człowiek pozbawiony rozumu albo zwykły agent może coś takiego głosić. I hańbą tego rządu jest to, że to toleruje. Ale przyjdzie czas, że to się skończy i to chciałem wam powiedzieć - grzmiał prezes PiS.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!






English (US) ·
Polish (PL) ·