Awantura po wystąpieniu Nawrockiego w Pradze. Rząd ruga prezydenta. "Warto zejść na ziemię"

1 miesiąc temu 20

Podczas wizyty w Pradze Karol Nawrocki zaproponował zmiany w Unii Europejskiej. Spotkało się to z negatywną reakcją rządu. "Warto choćby trochę zejść na ziemię" - napisał szef MSWiA.

Karol Nawrocki w Pradze Kancelaria Prezydenta RP

Karol Nawrocki o Unii Europejskiej. Taką ma wizję 

Podczas wizyty w Pradze Karol Nawrocki przedstawił swoją wizję Unii Europejskiej. Prezydent Polski wezwał do odrzucenia trendów centralizacji UE. Mówił, że centralizacja doprowadzi do osłabienia państw członkowskich z wyjątkiem dwóch największych krajów. Może to - jak wskazywał Nawrocki - doprowadzić do utraty suwerenności oraz osłabienia narodowych demokracji. Prezydent podkreślił, że Polska opowiada się za utrzymaniem zasady jednomyślności w obszarach, w których obecnie obowiązuje oraz za utrzymaniem zasady "jedno państwo - jeden komisarz". Jego zdaniem każde państwo, nawet najmniejsze, powinno mieć komisarza wskazanego przez siebie.

Prezydent proponuje zniesienia ważnego stanowiska. W imieniu Polski

Karol Nawrocki opowiedział się za powrotem do zasady, iż w trakcie prezydencji danego kraju przewodniczącym zostaje "umocowana politycznie" osoba, polityk, a nie wskazany przez dane państwo unijny urzędnik. Zdaniem prezydenta pozwoliłoby to proponować danej prezydencji konkretne rozwiązania. - W związku z tym Polska proponuje również zniesienie stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej. Przewodniczący Rady musi być, jak poprzednio, prezydentem, premierem lub kanclerzem swojego kraju, czyli politykiem posiadającym mandat demokratyczny i własne polityczne zaplecze, a nie urzędnikiem-biurokratą zależnym od poparcia wielkich mocarstw UE - podkreślił polityk. 

Zobacz wideo Sikorski zwrócił się do Nawrockiego. "Ma pan prawo do nacjonalistycznych poglądów"

Awantura po wystąpieniu Nawrockiego w Pradze. Rząd ruga prezydenta

Na wystąpienie Karola Nawrockiego zareagował Radosław Sikorski. "Uprzejmie informuję, że Rada Ministrów nie upoważniła Pana Prezydenta do składania propozycji zmiany traktatów europejskich" - napisał szef MSZ. Uwagę zwróciła mu Beata Szydło. - Uprzejmie informuję pana ministra, że Rada Ministrów nie musi upoważniać pana prezydenta do wygłaszania swoich opinii nt. funkcjonowania Unii Europejskiej. Taką opinię może wygłosić każdy z nas i naprawdę nie potrzebujemy upoważnienia rządu Tuska na to, by móc krytykować czy też chwalić UE - powiedziała polityczka PiS. "Nie, pani europoseł. Pan Prezydent powiedział, że 'Polska' składa propozycje zmiany traktatów. Tymczasem są to, póki co, tylko jego osobiste pomysły" - odpowiedział Radosław Sikorski. "Prezydent, zgłaszając kontrowersyjne propozycje zmian w zasadach funkcjonowania Wspólnoty, nie może twierdzić, iż mówi w imieniu Polski. Bo to rząd prowadzi politykę zagraniczną i to rząd decyduje o naszych relacjach z UE. Warto choćby trochę zejść na ziemię" - napisał z kolei szef MSWiA Marcin Kierwiński. 

Czytaj także: Ławrow komentuje doniesienia ws. Ukrainy. Zwrócił się do Europy. "Mieliście szansę, chłopaki".

Źródła: IAR, Radosław Sikorski na X, Beata Szydło na X, Marcin Kierwiński na X

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło