Radosław Sikorski w asyście ochroniarzy opuszczał spotkanie autorskie w krakowskim Klubie pod Jaszczurami. W pewnym momencie grupka aktywistów zaczęła wznosić propalestyńskie okrzyki — opisuje "Gazeta Wyborcza".
Wkrótce więcej informacji
Radosław Sikorski w asyście ochroniarzy opuszczał spotkanie autorskie w krakowskim Klubie pod Jaszczurami. W pewnym momencie grupka aktywistów zaczęła wznosić propalestyńskie okrzyki — opisuje "Gazeta Wyborcza".