Apple w tarapatach? Warren Buffet ucieka do konkurencji

1 tydzień temu 12

Przeszacowana wartość Apple'a

Piątek był wyjątkowo ciężkim dniem dla Apple'a na Wall Street. Sesja zaczęła się optymistycznie, ale potem kurs gwałtownie zanurkował. Akcje spadły z niemal 278 dolarów (997 zł) do poziomu 269 dolarów (965 zł) po publikacji raportu firmy Raymond James.

Dalsza część tekstu pod wideo

Analitycy obniżyli ocenę spółki. Twierdzą oni, że gigant z Cupertino jest obecnie mocno przewartościowane. Według ich prognoz na 2027 rok, cena akcji nie odzwierciedla realnych możliwości wzrostu. Inwestorzy zaczęli reagować na te doniesienia wyprzedażą.

Advertisement

Warren Buffet wybiera Google

Największym echem odbiły się jednak ruchy Warrena Buffeta. Słynny "Wyrocznia z Omaha" przez lata gromadził akcje Apple'a. W pewnym momencie posiadał udziały warte 176 miliardów dolarów (631 mld zł). To się jednak zmieniło.

W ciągu ostatnich dwóch lat Buffet pozbył się aż 70% swoich udziałów w firmie Apple. Zarobił na tym gigantyczne pieniądze, ale teraz woli trzymać gotówkę w bezpiecznych obligacjach. Co ciekawe, Berkshire Hathaway zaczęło inwestować w Alphabet, czyli właściciela Google'a. To jasny sygnał, gdzie Buffet widzi teraz większy potencjał.

Czy nowa Siri uratuje Apple?

Mimo giełdowych zawirowań, Apple szykuje ofensywę w dziedzinie technologii. Raymond James przewiduje, że sprzedaż iPhone'ów wzrośnie o 3% w 2026 roku. Kluczowym momentem ma być wiosna tego roku.

Wtedy zadebiutuje nowa, ulepszona Siri. Co ciekawe, będzie ona napędzana przez model Gemini firmy... Google. Apple zamierza wykorzystać potężny model AI z 1,2 biliona parametrów, aby dogonić konkurencję. Może to być ostatnia szansa, by przekonać inwestorów do powrotu.

Ważna data dla inwestorów

Już 29 stycznia Apple opublikuje swoje wyniki finansowe za pierwszy kwartał fiskalny. Eksperci spodziewają się przychodów na poziomie 138,2 miliarda dolarów (496 mld zł). Będzie to kluczowy test dla kondycji firmy.

Na giełdzie czuć jednak niepokój. Buffet rzadko myli się w swoich decyzjach. Przejście do Alphabetu sugeruje, że to Google może wygrać wyścig o dominację w sektorze sztucznej inteligencji. Apple musi teraz udowodnić, że jego ekosystem wciąż jest wart swojej ceny.

Przeczytaj źródło