Apple skorzysta z narzędzi AI Google. I to wcale nie jest porażka [OPINIA]

7 godziny temu 6

Apple nawiązuje współpracę z Google. To niezbyt często padające zdanie w świecie technologii. Gdy jednak chodzi o sztuczną inteligencję, sytuacja zdecydowanie jest wyjątkowa. Działanie firmy zdaje się jednak mieć sporo sensu.

Zapowiedź Apple Intelligence w czerwcu 2024 roku była długo wyczekiwana. Do tego czasu Google przeszedł już drogę od asystenta Bard do Gemini, które pojawiło się jako część pakietu Galaxy AI w smartfonach z serii Samsung Galaxy S24, a OpenAI zdążyło do tego czasu wprowadzić model GPT-4o, rozszerzający zakres możliwości ChataGPT także dla użytkowników, którzy nie opłacają abonamentu. 

Podejście Apple do sztucznej inteligencji było skupione przede wszystkim na tym, by zachować wizerunek firmy dbającej o prywatność. Do tego wszystko miało być zrobione na modłę firmy - pojawiły się Genmoji, czyli generatywne ikony emoji tworzone w oparciu o opis, a do tego rozwiązania AI miały głęboko integrować się z naszymi aplikacjami i powiadomieniami - coś, w czym Apple przez lata było pionierem. To jednak niezupełnie się udało.

Przeszkody w drodze do równomiernego rozwoju Apple Intelligence

Tempo rozwoju funkcji AI w ekosystemie Apple nie było jednorodne. Po pierwsze: początkowo Apple postanowił, że nie podejmie wszelkich kroków, by funkcje sztucznej inteligencji były zgodne z polityką Unii Europejskiej w kwestii wykluczania monopoli i zarządzania danymi użytkowników. Po drugie: nie wszystkie implementacje Apple Intelligence były udane, jak chociażby podsumowania powiadomień z wiadomościami, które generowały fałszywe alarmy. 

Samsung Galaxy AISamsung z Galaxy AI wyprzedził swojego największego konkurenta

W 2025 roku Samsung zdążył już wypuścić pakiet rozwiązań Galaxy AI nie tylko na najnowszych, ale i starszych smartfonach z flagowych serii, a inni producenci coraz częściej mieli gotowe pakiety rozwiązań działające globalnie. Z kolei Apple musiało ogłosić, że odnowiona Siri zostaje opóźniona do 2026 roku.  

Przez chwilę mogło się wydawać, że po przyznaniu się do błędu i powrocie do pracy u podstaw wszystko idzie dobrze. Użytkownicy Unii Europejskiej zyskali dostęp do części rozwiązań, a prezentacja na WWDC udowodniła, że producent w dalszym ciągu chce dostarczać więcej innowacyjnych rozwiązań, w tym długo wyczekiwaną Visual Intelligence rozszerzającą możliwości o wyszukiwanie wizualne. Do tego firma otworzyła swoje narzędzia na deweloperów w nadziei na szeroką implementację modelu LLM działającego na urządzeniach. 

W sierpniu ubiegłego roku dostaliśmy informacje, że Apple może nawiązać współpracę z Google w kwestii rozwoju rozwiązań sztucznej inteligencji. Te informacje zostały potwierdzone właśnie teraz we wspólnym oświadczeniu Google oraz Apple. 

To nic złego skorzystać z czegoś lepszego 

Przyzwyczailiśmy się do tego, że dwóch gigantów rynku mobilnego stanowi dla siebie przede wszystkim konkurencję. Tymczasem w komunikacie obydwu firm (który jednak został opublikowany wyłącznie na blogu Google) pojawia się stwierdzenie, że “po rozważnej analizie, Apple uznał, że technologia AI od Google zapewnia najskuteczniejszą podstawę dla modeli Apple Foundation i jest podeskcytowany innowacyjnymi nowymi doświadczeniami, jakie zostaną odblokowane dla użytkowników Apple”. To i tak dużo jak na firmę, która co roku wiedzie prym w sprzedaży smartfonów. 

Problemem Apple jest jednak to, że nie wiedzie ono prymu w rozwoju sztucznej inteligencji, jaką znamy. Nawet, jeśli firma publikuje artykuł naukowy na temat tego, że modele rozumowania tak naprawdę niespecjalnie dobrze rozumują, to nie powstrzyma w ten sposób trendu. ChatGPT ma blisko 800 milionów użytkowników, a jeszcze w listopadzie Google poinformowało o 650 milionach użytkowników Gemini. Tych liczb nie można ignorować.

Apple IntelligenceTym miało być Apple Intelligence w momencie zapowiedzi

Choć Apple słynie z tego, że swoimi decyzjami decyduje za użytkowników, co dla nich może być ważne, w tym przypadku firma nie ignoruje tego, co popularne. Narzędzia sztucznej inteligencji zmieniają to, jak wyszukujemy treści, ale także i to, co tworzymy, dzięki coraz lepszym modelom graficznym i do generowania wideo.  

Współpraca między firmami została zapowiedziana na “wiele lat”, co także oznacza, że rola tej technologii dla Apple jest kluczowa. Rozwiązania Google pojawią się na urządzeniach Apple z poszanowaniem prywatności danych, na którym producent iPhone’ów mocno się skupia. Być może właśnie z tego powodu Apple nie miało wystarczająco dużo danych, by stworzyć przekonujące własne rozwiązania. Mimo tego firma nadal rozdaje karty na własnej platformie. 

Nieważne, kto tworzy AI, ważne, dla kogo ono pracuje? 

Decyzja o tym, że pod skrzydłami Apple będą pracowały rozwiązania Google Gemini tylko początkowo wydaje się szokująca. Firma zadbała o to, by w ramach umowy zachować te same standardy prywatności użytkowników, a więc i wybroniła swoją tożsamość.

 Z perspektywy zdobywania kolejnych użytkowników to duży sukces dla Google, które na iOS dotychczas mogło prezentować swoje rozwiązania tylko w formie zewnętrznej aplikacji. Dla Apple to kolejny rozdział opowieści o kontroli i dbaniu o wizerunek.

Apple Intelligence na iOSApple Intelligence zbuduje renomę przede wszystkim Apple

Czy dla użytkownika ma znaczenie to, że na jego wyszukiwanie odpowie Siri, która wykorzysta potencjał modeli Gemini? Jeżeli ktoś nie jest zatwardziałym przeciwnikiem Google, to raczej przymknie na to oko. Częścią codziennego korzystania z urządzeń mobilnych i opinii o ich niezawodności jest to, jak dobrze i sprawnie potrafią one wyszukiwać informacje oraz odpowiadać na nasze zapotrzebowania. 

Google, które ma dostęp do wiodącej wyszukiwarki oraz wiodących modeli wnioskowania, a także jednych z ciekawszych narzędzi do generowania grafik i wideo, wydaje się naturalnym wyborem dla Apple. Najwięksi konkurenci Google w postaci OpenAI czy Microsoftu nie oferują bardzo popularnych wyszukiwarek, ale bliższa współpraca z Apple mogłaby pomóc w odwróceniu tego trendu. Dlatego też Gemini może pomóc w zabezpieczeniu pozycji giganta wyszukiwarek.

Współpraca firmy, która dobrze wyszukuje treści oraz firmy, która dobrze opakowuje te treści w zestaw funkcji i oprogramowanie na popularnych smartfonach, tabletach i komputerach, brzmi jak naturalna symbioza. Apple z pewnością zrobiłoby to wszystko po swojemu, gdyby tylko mogło i miało ku temu odpowiednie zasoby. Jak się jednak okazuje, nie tak łatwo jest stworzyć udany pakiet narzędzi AI, zwłaszcza gdy za cel stawia się ochronę prywatności i ograniczone przetwarzanie danych użytkowników.

Apple iphone airApple nie musi być innowatorem na każdym polu

Na koniec dnia Apple skorzysta z korzyści wizerunkowych, jakie daje działająca sztuczna inteligencja na smartfonie. To dzięki Galaxy AI Samsung potrafił zbliżyć sprzedaż serii Galaxy S25 do poziomu z premiery w połowie roku, a seria Galaxy S24 utrzymywała stabilny rezultat przez cały rok, bazując na badaniach Counterpoint Research. Wydaje się zatem, że nawet jeśli wobec sztucznej inteligencji narastają kontrowersje, ta potrafi napędzać sprzedaż.

Przeczytaj źródło