Apple deklasuje konkurencję
Apple ma ogromne powody do świętowania. Gigant z Cupertino zajął pierwsze miejsce w czwartym kwartale 2025 roku. Jego udziały w globalnym rynku smartfonów wyniosły aż 25%. To rekordowy wynik, który napędziła świetna sprzedaż serii iPhone 17.
Dalsza część tekstu pod wideo
Okazało się, że bazowy iPhone 17 sprzedaje się znacznie lepiej, niż zakładali analitycy. Pomogły w tym większe zasoby pamięci przy zachowaniu starej ceny. Swoje dołożył też zupełnie nowy iPhone Air. Ten bardzo smukły model stał się nową wizytówką marki i przyciągnął do salonów tłumy klientów szukających stylu.
Samsung goni, Xiaomi traci dystans
Samsung uplasował się na drugim miejscu z wynikiem 18% udziałów. Koreańczycy mocno postawili na nieco tańsze urządzenia. Modele Galaxy A17 w wersjach 4G i 5G były prawdziwymi hitami w segmencie budżetowym. To właśnie te telefony pozwoliły Samsungowi utrzymać bezpieczny dystans nad resztą stawki.
Xiaomi utrzymało trzecią lokatę, ale firma ma pewne powody do niepokoju. Jej udziały spadły do 11% w ostatnim kwartale roku. Chiński gigant mierzy się z problemami na kilku kluczowych rynkach. Mimo to, w skali całego roku, wciąż pewnie trzymają się na podium. Do gry wróciło też Oppo, które znów wskoczyło do pierwszej piątki.


Ceny smartfonów mogą wzrosnąć
Cały rynek urósł w 2025 roku o 2%. Sprzedano łącznie 1,25 miliarda telefonów. To dobry wynik, ale nad branżą zbierają się ciemne chmury. Producenci walczą z coraz wyższymi kosztami produkcji podzespołów. Największym problemem jest obecnie brak pamięci DRAM.

Braki komponentów oznaczają, że tanie telefony mogą wkrótce zdrożeć. Firmy już teraz szukają oszczędności i łączą swoje siły. Marka Realme oficjalnie przechodzi pod skrzydła Oppo, aby łatwiej zarządzać kosztami. Rok 2026 będzie więc stał pod znakiem walki o marże i szukania wydajności.



English (US) ·
Polish (PL) ·