"Szeroki front gaśnicowy", jako nieformalna grupa skupiająca zwolenników Grzegorza Brauna, przyjmuje ostatnimi czasy egzotyczne barwy. Pod koniec listopada pisaliśmy o spotkaniu szefa Korony z Ryszardem Czarneckim w Brukseli. Były europoseł mówił Gazeta.pl, że jest "tu, gdzie jest", czyli nadal w PiS, ale sam Braun podczas spotkania wspomniał, że Czarnecki do "frontu" przystąpił. Kilka miesięcy wcześniej szeregi Korony zasilił były poseł PiS Sławomir Zawiślak. Dzięki temu partia Brauna dorobiła się koła w Sejmie. Po drodze do obozu braunistów dołączył Marek Woch z Bezpartyjnych Samorządowców, który razem z politykiem-reżyserem chce zawalczyć o Senat.
O co chodzi z "frontem gaśnicowym"
Ogólną charakterystykę "frontu gaśnicowego" Braun przedstawił podczas wieczoru wyborczego 18 maja. Podkreślał wówczas, że nie stanowią go tylko działacze Konfederacji Korony Polskiej, ale szeroko rozumiana "prawdziwie antysystemowa" - a nie "dryfująca ku centrum" - prawica.
Przyjrzeliśmy się jego wiernym kompanom oraz osobom, które pojawiają się w ostatnim czasie w bliższym lub dalszym otoczeniu Brauna. Front, jak się okazuje, jest nie tylko szeroki, ale też bardzo elastyczny.
"Wku*w pielęgnować"
Sporą część reprezentacji szerokiego frontu mogliśmy zobaczyć w poniedziałek przed sądem w Warszawie, gdzie toczy się proces Brauna. Polityka, oskarżonego przez prokuraturę o popełnienie siedmiu przestępstw, wspierał Wojciech O., znany jako "Jaszczur". O. jest aktorem, patostreamerem i przywódcą radykalnego ruchu Rodacy Kamraci. - Ducha nie gasić, wku*w pielęgnować. Jeśli macie wątpliwości, pojawi się przed wami ktoś piękny, z pięknymi argumentami, ale będziecie wiedzieli, że to nie jest nasz, to spuszczajcie go kiblem - mówił do zebranych kamratów. Później wręczył Braunowi topór pożarniczy, rzekomo przekazany przez którąś z wielkopolskich Ochotniczych Straży Pożarnych.
"Jaszczur", razem ze swoim kompanem Marcinem O., czyli "Ludwiczkiem", tworzą groteskowy (i bardzo wulgarny) duet patoinfluencerów, których internetowa "publicystyka" zamiast skojarzeń z radykalną prawicą przywodzi raczej na myśl jej karykaturę. Wojciech O. wychwalał Łukaszenkę, mówił, że Krym był i jest rosyjski, a także, co akurat w środowisku braunistów zaskakuje najmniej, wielokrotnie podkreślał swoją nienawiść do Żydów. Zaskakiwać mogą przechwałki "Jaszczura" o rzekomej dawnej przynależności do ZOMO i jego wychwalanie PRL-u oraz Józefa Stalina. W końcu Braun jest, a przynajmniej był, zajadłym antykomunistą, który lata temu zasłynął z lustrowania m.in. Jana Miodka. Dzisiaj szefowi Korony widocznie umizgi do dawnego ustroju nie przeszkadzają.
Braunowi, konserwatywnemu katolikowi, który sejmowe wystąpienia rozpoczynał od "szczęść Boże", widocznie nie przeszkadza też wulgarny bluzg "Jaszczura" pod adresem Biblii. - S**m na Biblię, bo jest żydowskim g***em - krzyczał Wojciech O. na jednym z nagrań. W tym kontekście warto zapewne przytoczyć fragment Aktu Konfederacji Gietrzwałdzkiej, która ma być "glebą" dla programu Konfederacji Korony Polskiej. "My, niżej podpisani, deklarujący przynależność do Narodu Polskiego Cywilizacji Łacińskiej - przywiązani do wolności i poczuwający się do obowiązków wynikających z przyjęcia katolickich zasad leżących u podstaw tej cywilizacji - niniejszym zgodnie wyrażamy szczerą wolę poddania naszego życia prywatnego i publicznego panowaniu Chrystusa Króla Polski oraz opiece Jego Najświętszej Matki, Królowej Korony Polskiej. Przy czym Ich władzę nad sobą pojmujemy całkowicie realnie, bynajmniej nie tylko symbolicznie" - czytamy w akcie.
Zobacz wideo Tusk apeluje do Nawrockiego. Powraca ustawa o kryptowalutach
Niżnik o "potomkach szatana"
Brauna podczas rozprawy wspierał, co oczywiste, sam trzon Korony. Oprócz znanych już posłów - Włodzimierza Skalika, Romana Fritza i byłego polityka PiS Sławomira Zawiślaka - wsparcia Braunowi udzielił m.in. Konrad Niżnik, szef gdyńskiego okręgu Korony. W 2023 roku Niżnik kandydował na posła z listy Konfederacji. Wtedy zrobiło się głośno o jego twórczości w mediach społecznościowych. Okazało się, że działacz z lubością powiela fake newsy, często zbieżne z rosyjską propagandą, a także gra na antyszczepionkowych nastrojach. Jest też Niżnik jawnym antysemitą. "Nie ma czegoś takiego jak Żydzi polscy. Nigdy żaden Żyd nie myślał jak Polak. Jedyne czym się zapisaliście w historii świata to ukrzyżowanie Jezusa Chrystusa. Jesteście potomkami szatana" - pisał w jednym z postów.
"Zeszyty norymberskie", UFO-anioły i brednie Pitonia
Blisko Brauna jest nadal Piotr Heszen, także bezskutecznie kandydujący w ostatnich wyborach parlamentarnych. Działacz twierdził, że "Ukraińcy przynoszą choroby" (cytat za salon24) i oczywiście kwestionował pandemię COVID-19. Heszen jest też zwolennikiem kosmicznej teorii o tym, że UFO to upadłe anioły, a wojnę z bolszewikami z 1920 roku nazywa wojną "polsko-żydowską". Heszen jest redaktorem "Zeszytów norymberskich". Norymberga 2.0 to inicjatywa związanej z partią Brauna fundacji Polskie Veto, która ma rozliczać rządzących, na wzór procesów nazistowskich zbrodniarzy, za krzywdy spowodowane lockdownami.
W otoczeniu Brauna widywany jest też inny znany antyszczepionkowiec Sebastian Pitoń, swego czasu występujący na nagraniach kamratów. Pochodzący z Kościeliska działacz organizacji Góralskie Veto w 2021 roku przekonywał, że COVID-19 to "lekka, przyjemna choroba". Jak odnotowuje "Tygodnik Podhalański", Pitoń pisał w mediach społecznościowych, że "Goralenvolk uratowało wielu Polaków, a AK zabijało Polaków". W rankingu wygadywanych przez Pitonia bredni najwyżej stoi chyba ta o prawie "głowy rodziny" do zabicia swojego potomstwa. - Są być może sytuacje, niezwykle dramatyczne, w których ojciec miałby prawo zabić swoje dziecko - mówił w 2021 roku. Góral regularnie wspiera Brauna w mediach społecznościowych, a w listopadzie wystąpił u boku szefa Korony na osławionej konferencji prasowej w Oświęcimiu, gdzie mówił, że "Żydzi chcą być w Polsce nadludźmi".
Na meczu z Walusiem
Pod koniec ubiegłego miesiąca media obiegło zdjęcie Brauna w towarzystwie Janusza Walusia, który w 1993 roku zastrzelił w RPA Chrisa Haniego. Szef Korony z zabójcą lidera Komunistycznej Partii Południowej Afryki oglądał mecz Legii Warszawa ze Spartą Praga. "My dziś grzecznie - w sektorze rodzinnym (dzieciaki poza kadrem)" - skomentował wspólną fotografię Braun.
W grudniu ubiegłego roku Waluś wrócił do Polski po zwolnieniu z więzienia. W podróży z RPA towarzyszył mu między innymi Braun. - Pan Braun (...) stwierdził - nie dowiemy się, czy słusznie, czy nie - że na zimne trzeba dmuchać i po prostu przyleciał z moim kolegą do Południowej Afryki - relacjonował Waluś w rozmowie z youtuberem Tomaszem Drwalem. - Był dla mojego bezpieczeństwa, bo obawiał się, że coś może się stać w drodze na lotnisko czy przy przesiadce w Frankfurcie - wspominał.
Żale nad stratą Aleksandra Dugina
Na meczu Braunowi towarzyszył także Mateusz Piskorski. To prokremlowski publicysta, były poseł Samoobrony i założyciel prorosyjskiej partii Zmiana. W 2016 roku Piskorskiego zatrzymała ABW w związku z zarzutem o szpiegostwo. W 2018 roku prokuratura oskarżyła go o szpiegostwo na rzecz Rosji i Chin. Piskorski w jednym z wywiadów przyznał, że podczas pobytu w areszcie wspierali go m.in. Braun i Janusz Korwin-Mikke. Piskorski pisze dla portalu Myśl Polska, na którym można znaleźć między innymi teksty Aleksandra Dugina, ideologa Władimira Putina. Dwa lata temu zresztą Myśl... opublikowała wywiad z Duginem, który przeprowadził właśnie Piskorski. Już w pierwszym pytaniu autor rozmowy wojnę w Ukrainie nazywa tak, jak oficjalna rosyjska propaganda - "specjalną operacją wojskową". Piskorski stwierdza, że Dugin "bez wątpienia jest jednym z tych, którzy najbardziej ucierpieli wskutek obecnego konfliktu". Prorosyjski publicysta ma tu na myśli śmierć córki Dugina w zamachu bombowym. Na najbliższy piątek zaplanowano spotkanie otwarte z Piskorskim i Braunem. Z informacji w mediach społecznościowych Korony wynika, że wydarzenie odbędzie się w Szczecinie. Mają rozmawiać o książce "Ostatni więzień Rakowieckiej" Piskorskiego.



English (US) ·
Polish (PL) ·