Amerykanie ujęli prezydenta Wenezueli. Wiadomo, co go teraz czeka

1 tydzień temu 10

Informacje o ujęciu Nicolasa Maduro przez amerykańskie siły i planach postawienia go przed sądem w Stanach Zjednoczonych wywołały prawdziwe trzęsienie ziemi w światowej polityce. Choć szczegóły operacji pozostają ściśle strzeżone, głosy płynące z Waszyngtonu sugerują, że administracja USA przygotowuje się do zamknięcia tego burzliwego rozdziału, skupiając się na procedurach prawnych zamiast na dalszych działaniach militarnych na terenie Ameryki Południowej.

  • Zmiana warty w Waszyngtonie
  • Procesowy finał w cieniu oskarżeń o narkoterroryzm
  • Strategia Marco Rubio

Zmiana warty w Waszyngtonie

Sytuacja w Wenezueli od lat stanowiła jeden z najtrudniejszych punktów zapalnych w relacjach międzynarodowych, będąc areną starć wpływów USA, Rosji oraz Chin. Nicolas Maduro, sprawujący władzę od 2013 roku, przetrwał liczne próby odsunięcia go od stanowiska, w tym masowe protesty społeczne oraz sankcje gospodarcze nakładane przez kolejne administracje w Waszyngtonie.

Kraj ten, dysponujący największymi potwierdzonymi rezerwami ropy naftowej na świecie, pogrążył się w bezprecedensowym kryzysie humanitarnym i hiperinflacji (zjawisku polegającym na gwałtownym i niekontrolowanym wzroście cen, przekraczającym 50 proc. miesięcznie). Amerykańska dyplomacja przez długi czas balansowała między wsparciem dla opozycji a unikaniem bezpośredniego zaangażowania siłowego, co zmieniło się radykalnie w ostatnich dniach.

Just got off the phone with @SecRubio

He informed me that Nicolás Maduro has been arrested by U.S. personnel to stand trial on criminal charges in the United States, and that the kinetic action we saw tonight was deployed to protect and defend those executing the arrest warrant… https://t.co/lXCxhPoKSZ

— Mike Lee (@BasedMikeLee) January 3, 2026

Obecne doniesienia sugerują, że kluczową rolę w nowym rozdaniu kart odgrywa Marco Rubio, nominowany na stanowisko sekretarza stanu USA. Rubio, znany z twardego stanowiska wobec reżimów w Hawanie i Caracas, od lat był twarzą amerykańskiej polityki „maksymalnej presji” wobec Wenezueli.

Czy jednak ujęcie lidera oznacza początek stabilizacji w regionie? Historia interwencji w Ameryce Łacińskiej uczy, że usunięcie dyktatora to dopiero początek długiego procesu budowania struktur demokratycznych, a próżnia władzy po Maduro może zostać szybko wypełniona przez inne frakcje reżimowe lub kartele narkotykowe.

Procesowy finał w cieniu oskarżeń o narkoterroryzm

Zatrzymanie Nicolasa Maduro otwiera drogę do jednego z najbardziej spektakularnych procesów karnych w historii współczesnego sądownictwa. Stany Zjednoczone już w 2020 roku postawiły mu oficjalne zarzuty dotyczące narkoterroryzmu (wykorzystywania handlu narkotykami do finansowania działań terrorystycznych lub politycznych), korupcji oraz przemytu kokainy.

Departament Sprawiedliwości USA wyznaczył wówczas nagrodę w wysokości 15 milionów dolarów za informacje prowadzące do jego ujęcia. Według amerykańskich śledczych, Maduro miał przewodzić grupie „Cartel de los Soles”, złożonej z wysokich rangą oficerów wenezuelskiej armii, która współpracowała z kolumbijskimi partyzantami z FARC w celu „zalania USA kokainą”.

Amerykanie ujęli prezydenta Wenezueli. Wiadomo, co go teraz czekaFot. SCHNEYDER MENDOZA/AFP/East News

Republikański senator Mike Lee, powołując się na rozmowę z Marco Rubio, potwierdził, że wenezuelski przywódca znajduje się w rękach Amerykanów i zostanie postawiony przed sądem. Takie rozwiązanie ma być sygnałem dla innych autorytarnych przywódców w regionie, że immunitet dyplomatyczny nie chroni przed oskarżeniami o charakterze kryminalnym.

Warto zauważyć, że postawienie głowy państwa przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości jest ruchem rzadkim i przypomina sprawę Manuela Noriegi, dyktatora Panamy, który został ujęty po inwazji USA w 1989 roku. Dla administracji w Waszyngtonie priorytetem jest teraz udowodnienie winy Maduro w sposób transparentny, co ma legitymizować całą operację w oczach opinii publicznej.

Zobacz też: To zrobili z prezydentem Wenezueli i jego rodziną. Trump potwierdził

Strategia Marco Rubio

Najbardziej zaskakującym elementem doniesień jest deklaracja, że Marco Rubio nie planuje dalszych, szeroko zakrojonych działań militarnych na terenie Wenezueli. Jak przekazał Mike Lee, Rubio zamierza skupić się na finalizacji procesu karnego, uznając misję za w dużej mierze zakończoną po wyeliminowaniu kluczowej postaci reżimu.

To podejście wpisuje się w ewoluującą strategię Republikanów, która łączy determinację w usuwaniu wrogich liderów z niechęcią do długotrwałego „budowania narodów” i kosztownych okupacji. Amerykanie być może chcą uniknąć scenariusza irackiego czy afgańskiego, licząc na to, że sama obecność Maduro w amerykańskim areszcie doprowadzi do implozji jego aparatu władzy w Caracas.

Amerykanie ujęli prezydenta Wenezueli. Wiadomo, co go teraz czekaFot. FEDERICO PARRA/AFP/East News

Decyzja o wstrzymaniu dalszych operacji może być również podyktowana pragmatyzmem ekonomicznym. Stabilizacja cen energii oraz odcięcie wpływów rosyjskich w basenie Morza Karaibskiego to cele, które można osiągnąć poprzez wsparcie rządu tymczasowego, zamiast bezpośredniego zarządu wojskowego.

Kraj ten jest obecnie cieniem dawnej potęgi, z PKB (produktem krajowym brutto, czyli łączną wartością dóbr i usług wytworzonych w kraju) mniejszym o 75 proc. w stosunku do poziomu z 2013 roku. Waszyngton zdaje się stawiać na „miękkie lądowanie” – po ujęciu tyrana pałeczkę mają przejąć cywilni liderzy, podczas gdy Rubio i amerykańscy prokuratorzy zajmą się rozliczaniem przeszłości.

Przeczytaj źródło